Roberto Mancini twierdzi, że przegrana Manchesteru City ze Sportingem Lizbona to tylko małe potknięcie, a zespół nadal jest na dobrym kursie.

„Niebiescy” po dość kiepskiej grze przegrali 0:1 i do rewanżowego spotkania przystąpią z niewielką stratą. Mancini uważa, że nie trzeba analizować porażki i że każdy ma prawo do gorszego dnia.
– Wynik nie jest niespodzianką, ponieważ w piłce nożnej wszystko może się zdarzyć. Nie graliśmy wczoraj zbyt dobrze, ale nie sądzę, że zasłużyliśmy na porażkę. Mamy jeszcze 90 minut i myślę, że to będzie całkiem inna gra. Wciąż mamy spore szanse. Mam nadzieję, że będziemy mieli sytuacje strzeleckie i że zdobędziemy bramkę.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się 15 marca na Etihad Stadium.











