W niedzielne popołudnie zostanie rozegrany mały finał, zwany również meczem pocieszenia, w ramach Pucharu Konfederacji. Mowa oczywiście o meczu o trzecie miejsce. W walce o najniższy stopień podium Urugwaj zmierzy się z Włochami.
Mecz o trzecie miejsce zostanie rozegrany o godzinie 18:00 czasu polskiego w Salvadorze. Zagrają w nim przegrani z półfinałów, czyli Urugwaj, który uległ Brazylii (1:2), oraz Włosi, którzy przegrali po serii rzutów karnych z Hiszpanią (6:7), gdyż w regulaminowym czasie oraz dogrywce był bezbramkowy remis. Obie drużyny mecz pocieszenia mogą traktować z jednej strony jako spory niedosyt, a z drugiej jako duży sukces. Ekipa mistrza Ameryki Południowej od początku Pucharu Konfederacji nie zachwycała swoich kibiców i tylko dzięki wygranej w meczu o wszystko z Nigerią mogła stanąć w szranki z gospodarzami w pierwszym meczu półfinałowym. Starcie Urugwaju z Brazylią nie stało na wysokim poziome, ale, pomimo przegranej, podopieczni Oscara Tabareza nie zaprezentowali się źle. Ekipa „Canarinhos” nie miała łatwej przeprawy w meczu półfinałowym, świadczy o tym fakt, że zwycięska bramka dla Brazylijczyków padła na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, a wybranie na piłkarza meczu brazylijskiego bramkarza, Julio Cesara, świadczy o tym, że zawodnicy Urugwaju robili co mogli, by strzelić więcej bramek niż rywale.

Reprezentacja Włoch z pewnością chciała wystąpić w finale, ale na jej drodze znów stanęła Hiszpania. Podopieczni Cesare Prandellego, tak jak Urugwaj, od początku Pucharu Konfederacji nie zachwycali swoją grą. Przede wszystkim szczęśliwe zwycięstwo nad Japonią dało im awans do fazy pucharowej, bo już w ostatnim meczu grupowym przegrali z kretesem (2:4) z Brazylią i tym samym zajęli drugie miejsce w tabeli. W spotkaniu półfinałowym ekipa „Squadra Azzurra” musiała się zmierzyć z drużyną Hiszpanii, tym samym doszło do powtórki z meczu finałowego Euro 2012. Włosi w starciu z Hiszpanią musieli grać osłabieni brakiem supersnajpera, Mario Balotellego, który to nabawił się kontuzji. W odróżnieniu jednak od finału w Kijowie, kiedy to ekipa „La Roja” rozgromiła zespół z Półwyspu Apenińskiego 4:0, w meczu półfinałowym Pucharu Konfederacji Włosi grali z Hiszpanami jak równy z równym, co przez 120 minut gry przynosiło wynik bezbramkowy i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. W nich jedyny błąd popełnił Leonardo Bonucci i to podopieczni Vicente del Bosque awansowali do wielkiego finału.
W meczu o trzecie miejsce w reprezentacji Włoch nie zobaczymy na pewno wspomnianego już Mario Balotellego, a także defensora Ignazio Abate. Dodatkowo przez kontuzje przed niedzielnym spotkaniem wypadli również Andrea Pirlo i Andrea Barzagli. Trener Oscar Tabarez będzie zaś mógł w tym spotkaniu skorzystać ze wszystkich swoich podopiecznych. W starciu Urugwaj – Włochy trudno wskazać faworyta, jednak, moim zdaniem, bardziej na to miano zasługuje pierwszy z wymienionych zespołów. Przede wszystkim zawodnicy „La Celeste” nie mają tylu rozegranych minut co Włosi i nie będą aż tak zmęczeni. Dodatkowo zespół z Europy jest dosyć mocno osłabiony, a ponadto Urugwaj swój półfinał rozgrywał dzień wcześniej.











