Kamou Malo miał przystąpić do egzaminu na oficera policji Burkina Faso, ale ostatecznie zdecydował się skończyć kurs trenerski. Na całe szczęście dla siebie i swojego kraju, bo teraz stanie przed szansą zdobycia brązowego medalu Pucharu Narodów Afryki.
Reprezentacja Burkina Faso okazała się największą niespodzianką kończącego się właśnie turnieju. Samo wyjście z grupy PNA nie było jeszcze nadzwyczajnym osiągnięciem, ale potem „Ogiery”pokonały Gabon i Tunezję. Dopiero w półfinale lepszy okazał się Senegal, który wymieniano obok Algierii jako głównego kandydata do wygrania pucharu.
Z podwórka na policję
Od trzech lat kadrę narodową Burkina Faso prowadzi Kamou Malo. Urodzony w 1963 roku szkoleniowiec już jako siedmiolatek grał w piłkę na ulicach Wagadugu, czyli stolicy swojego kraju. Swoje pierwsze kroki w bardziej profesjonalnej piłce stawiał w klubie Soleil d’Afrique, w którym został dostrzeżony przez wojskowy US Ouagadougou.
Malo zdawał sobie sprawę, że w warunkach burkińskich nie będzie w stanie utrzymać się z gry w piłkę. Z tego powodu zdał egzamin na policjanta, a następnie poszedł na studia oficerskie. Po ukończeniu akademii policyjnej został zawodnikiem Etoile Filante, wówczas najbardziej utytułowanego zespołu w Burkina Faso.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej Malo przeniósł się do Koudougou. W trzecim największym mieście swojej ojczyzny łączył pracę policjanta z trenowaniem miejscowego ASEC. Później wyjechał natomiast na staż trenerski do Niemiec, dzięki czemu otrzymał licencję trenerską. Wówczas zdecydował się poświęcić pracy szkoleniowca.
Malo przywódca
Od tamtego czasu Malo trenował wszystkie najważniejsze drużyny w burkińskiej ekstraklasie: Majestic FC, AS SONABEL, USFA i dwukrotnie RC Kadiogo. Z tym ostatnim klubem w 2016 i 2017 roku zdobył zresztą mistrzostwo Burkina Faso. Z powodu słabości miejscowych rozgrywek nie zawojował jednak Afrykańskiej Ligi Mistrzów.
Sam szkoleniowiec nie ukrywa, że za swój największy atut uważa umiejętności przywódcze. Jako urodzony lider miał więc mieć predyspozycje do zostania trenerem piłkarskim. W rozmowach z mediami potwierdza to były prezes burkińskiej federacji, pułkownik Sita Sangare. Kadra w 2019 roku miała bowiem potrzebować „elektrowstrząsu” i miał go zapewnić właśnie Malo.











