W meczu kończącym 9. kolejkę Primera Division Mallorca pokonała 2:1 Levante, mimo że do 64. minuty przegrywała. Gole strzelali Stuani dla przyjezdnych oraz Pereira i Webo dla gospodarzy.
Na Estadio Iberostar od początku było jasne, że faworyt jest tylko jeden. W poprzednim sezonie ekipa z Balearów przegrała tu jedynie trzy mecze, teraz zdążyła już urwać punkty Realowi z Madrytu. Gospodarze wystąpili w praktycznie najmocniejszym składzie. Na ławce zasiadł co prawda Pierre Webo, ale zastępujący go Cavenaghi już pokazał, jak świetnym jest snajperem. Drużyna Levante, praktycznie pozbawiona gwiazd, była od początku skazywana na klęskę. Pierwsza połowa pokazała, jak bardzo mylili się wszyscy obserwatorzy.

Cała pierwsza połowa to zdecydowana dominacja gospodarzy okraszona kilkoma dobrymi okazjami bramkowymi. Dobrze prezentowała się praktycznie cała formacja ofensywna Mallorki. Cavenaghi, De Guzman, N’sue i Pereira mogli pokonać Reinę. Jednak to Levante strzeliło jedynego gola tej części meczu. W 26. minucie spotkania Urugwajczyk Christian Stuani ładnym strzałem głową wyprowadził swoją drużynę na sensacyjne prowadzenie. Asystę na swoim koncie zapisał prawoskrzydłowy klubu z Walencji, Valdo. Do końca pierwszej połowy atakowali już tylko gospodarze. Goście utrzymanie korzystnego wyniku zawdzięczają tylko swojemu bramkarzowi.
Druga połowa rozpoczęła się dokładnie tak, jak pierwsza. Na boisku była praktycznie jedna drużyna. W 56. minucie trener Laudrup zdecydował się zmienić Cavenaghiego na Webo. Niezależnie od tego, kto grał na pozycji wysuniętego napastnika, Mallorca ciągle atakowała. Obrona Levante, grająca całkiem solidnie, musiała się kiedyś załamać. Stało się to w 64. minucie spotkania, kiedy to dośrodkowanie N’sue na bramkę zamienił Pereira. Po stracie gola taktyka Levante nie zmieniła się, nadal starało się bronić przed atakami gospodarzy i wywieźć z Iberostar choćby punkt. Ich marzenia przekreślił w 84. minucie Pierre Webo. Po tym golu mecz mógłby się już właściwie skończyć, bo żadna drużyna nie przejawiała już chęci do zmiany wyniku.
Mallorca dzięki trzem punktom wróciła do górniej części tabeli i ciągle walczy o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Levante po kolejnej porażce coraz bardziej zbliża się do strefy spadkowej.











