Wszyscy wiemy, że agent jest ważną postacią w życiu piłkarza. Najczęściej słyszy się o nim przy okazji okna transferowego. Czasem jest postrzegany pozytywnie, a czasem bardzo negatywnie. Niewielu wie jednak, jak wygląda praca menadżera od jego strony. Zapytałem o to Macieja Maćkowiaka, który jest w tej branży od wielu lat.
Jeżeli interesujesz się zakładami bukmacherskimi, to cała recenzja lv bet powinna być dla Ciebie interesująca.
Podczas obserwacji piłkarza dla agenta ważniejszy jest talent zawodnika czy jego zaangażowanie w treningi?
Oczywiście, że ciężka praca zawodnika. Zawodnik musi mieć dobrze poukładane w głowie. Wielu piłkarzy w Polsce było uznawanych za wielkie talenty. Grali w juniorskich kadrach Polski, w dużych klubach takich jak Legia Warszawa czy Lech Poznań, ale dziś już ich nie ma w piłce. Możemy przecież przejrzeć składy reprezentacji Polski U-18 czy U-16 z ostatnich czterech lat i sprawdzić, ilu z nich się wspięło się na poziom piłki seniorskiej. Wydaje mi się, że będzie to może jeden piłkarz na kilkunastu. Problem jest w tym, że jeśli zawodnik w młodym wieku jest uznany za talent, to myśli, że nie musi już tak ciężko pracować jak inni.
Jaki korzyści ma piłkarz ze współpracy z agentem?
Chcemy pomóc piłkarzom, aby się rozwijali, wiadomo, że najlepiej to robią kluby piłkarskie, w którym znajduje się gracz, ale my jesteśmy zawsze do dyspozycji zawodnika. Każdy problem, który nie pozwala piłkarzowi skupić się na piłce, jest przez nas usuwany. Nie ingerujemy tak bardzo w umiejętności naszego klienta, od tego ma trenera. Najważniejsze, aby zawodnik mógł się skupić na piłce i wiedział, że chce poświęcić się temu sportowi.
Jak wygląda praca w Twojej agencji?
Nasza agencja jest dość młoda. Składa się z czterech fajnych gości, właścicielem jest Mariusz Kulesza. Poza nim i mną pracują tam też Piotrek Michalak oraz Artur Kaźmierczak, który monitoruje na Wyspach Brytyjskich. Nasza agencja nie pobiera żadnych pieniędzy od młodych piłkarzy, to bardziej my pomagamy i dokładamy, tak to już jest.
Na jakim etapie rozwoju kariery piłkarz potrzebuje agenta?
Posiadanie własnego menedżera już na etapie rozgrywek juniorskich wydaje się coraz częściej koniecznością, ponieważ łatwiej jest zaplanować rozwój kariery. Zagraniczni skauci częściej obserwują piłkarzy w wieku od 13 do 17 lat niż tych, którzy są w wyższym przedziale wiekowym. Dzieje się tak, gdyż duże kluby wiedzą, że im wcześniej wezmą pod swoje skrzydła utalentowanych graczy, tym większą będą mieli z tego korzyść.
Każdy piłkarz potrzebuje agenta?
Nie wszyscy chcą, by ich karierą sterował agent. Nawet w ekstraklasie znajdzie się takich, którzy na własną rękę załatwiają sprawy kontraktowe, sponsorskie i prawne. Są też tacy, którzy zrazili się do menedżerów, ponieważ trafili na ludzi, którzy ich oszukiwali. Dla mnie uczciwość w kontakcie z zawodnikiem jest najważniejsza. Jeśli będziesz kłamał, to nic nie zyskasz, możesz tylko stracić. Dlatego piłkarze decydują się na agencje, które zostały im polecone, tylko takie przetrwają na tym rynku.












