Postawa „Sekula” może zaskakiwać. Jest on zdecydowanie najlepszym piłkarzem Wisły Płock w rundzie wiosennej i jednym z lepszych napastników w całej lidze. Między innymi dzięki jego trafieniom „Nafciarze” mogą poszczycić się tak wysoką lokatą w tabeli. W ostatnim spotkaniu z Termalicą zabrakło Sekulskiego i jaki był tego rezultat? Zerowy dorobek bramkowy, porażka z Niecieczą i najsłabszy występ Wisły od dłuższego czasu.
Nowy trener
Decyzja o zwolnieniu Macieja Bartoszka nie obyła się bez negatywnych uwag. W klubie jednak już od dłuższego czasu mówiło się o nie najlepszych relacjach trenera z Pawłem Magdoniem – dyrektorem sportowym Wisły. Bartoszka na stanowisku zastąpił Pavol Stano. Słowak bardzo dobrze rozpoczął swoją przygodę z nowym klubem. Po jego dołączeniu można było zauważyć nową energię w grze „Nafciarzy” i już od pierwszego spotkania pokazał on swoją wizję gry. W przeciwieństwie do trenera Bartoszka, który głównie stawiał na solidną defensywę, Stano postawił na piłkę atrakcyjną dla oka. Wisła zaczęła grać krótkimi podaniami, rozgrywać akcje od bramkarza, stawiając na otwartą grę. Skutkiem tego są takie mecze jak ten z Wisłą Kraków, zakończony zwycięstwem 4:3.

Pod okiem Słowaka widać także rozbłysk formy wielu zawodników. Jednym z nich jest właśnie Łukasz Sekulski, który w czterech występach dla trenera Stano zdobył pięć bramek. „Sekul” stał się kluczowym zawodnikiem drużyny z Płocka. Znaczną poprawę gry widać także u Jorginho. Podczas rundy jesiennej i na początku tego roku był on jednym z najsłabszych ogniw Wisły. Teraz jednak po zmianie pozycji zaczął grać naprawdę dobrze.
Deficyt napastników w poprzednim sezonie
W zeszłym sezonie było widać w Wiśle wyraźny deficyt napastników. Jedynym zawodnikiem, który gwarantował jakiekolwiek liczby w ataku, był Patryk Tuszyński, który zdobył sześć bramek. W klubie latem postanowiono wzmocnić tę pozycję. Zakupiono Warchoła, Kolara i Sekulskiego. To właśnie ten ostatni okazał się tym „brakującym ogniwem”. Mało kto zakładał, że były zawodnik ŁKS-u Łódź wypali aż tak bardzo. Dorobek 13 bramek i trzech asyst przykuwa oko, a do końca sezonu pozostały jeszcze trzy kolejki.













