Brazylijski napastnik przyznał, że regularność występów może wpłynąć na jego przyszłość w Sevilli. Zawodnik spuścił nieco z tonu po mundialu, nie błyszcząc już tak formą.
Reprezentant Brazylii w tym sezonie rozpoczął w podstawowym składzie zaledwie jeden mecz, notując trzy wejścia z ławki i nie wpisując się jeszcze na listę strzelców. Zawodnik mający 29 lat podpisał przed mistrzostwami nową umowę z hiszpańskim klubem, mimo że był kuszony przez innych potencjalnych pracodawców. Niemoc strzelecka, a także rzadkie występy w barwach klubowych skłoniły Fabiano do wypowiedzi dotyczących ewentualnego odejścia.

Takie informacje z miejsca zainteresowały kluby, które z chęcią zatrudnią brazylijskiego snajpera. – Przeżywam obecnie trudne chwile mojej kariery, ale nie jest to koniec świata. Nie myślę o odejściu w styczniu, ale muszę grać regularnie. Do stycznia jest jeszcze trochę czasu, jednak jeśli sprawy nie zmienią się, to będę szukał innego rozwiązania. Nie mogę sobie pozwolić na grę w jednym meczu i na siedzenie na ławce w kolejnym – wyjaśnił.
Tymczasem głos w tej sprawie zabrał także przedstawiciel piłkarza, a więc Jose Fuentes. – Nigdy nie stwierdziłem, że prowadzę rozmowy mające na celu przenosiny mojego klienta do innego klubu. Luis przedłużył kontrakt do 2013 roku, więc informacje o transferze są niepoważne. Jestem pewien, że Fabiano będzie znów regularnie występował w zespole Sevilli – zapewnił Fuentes.











