Po półfinale mistrzostw Europy nadzieja na powrót „złotej” reprezentacji powróciła w serca Hiszpanów. Pomysł Lusia Enrique podczas turnieju wypalił. Eliminacje mundialu w wykonaniu „La Furia Roja” to jednak spory zawód. Kontrowersje budzą kolejne powołania niegdyś piłkarza, a obecnie selekcjonera dwukrotnych mistrzów Europy.
Mecz półfinałowy w ramach Final Four Ligi Narodów będzie dla Hiszpanów okazją do rewanżu na reprezentacji Italii. Podczas mistrzostw Europy Włosi okazali się lepsi dopiero w serii rzutów karnych. Dzisiaj obie reprezentacje to jednak zupełnie inne zespoły. Luis Enrique od zakończenia mistrzostw buduje kadrę w znany tylko dla siebie sposób. Powołania są często kontrowersyjne, a początek eliminacji mundialu co najmniej mało udany.
Hiszpania to nie Real
Przeglądając listę zawodników, którzy stawili się na zgrupowaniu w Las Rozas, po raz kolejny próżno szukać zawodników Realu Madryt. Nie jest to pierwszy raz, kiedy żaden z piłkarzy „Los Blancos” nie dostał telefonu od selekcjonera. Rezygnację podczas Euro z usług graczy takich jak Sergio Ramos czy Dani Carvajal można zrozumieć z powodu kontuzji czy wątpliwej formy fizycznej.
Były kapitan Realu Madryt do dziś nie odzyskał formy sprzed urazu, więc w tym przypadku Luisowi Enrique trzeba przyznać rację. Duet Aymeric Laporte – Pau Torres był jedynym duetem obu lewonożnych stoperów w trakcie Euro i dał Hiszpanom awans do strefy medalowej. Do upragnionego finału na Wembley zabrakło naprawdę niedużo i kto wie, czy gdyby w zespole byli zawodnicy z doświadczeniem ze zwycięskich turniejów, to nie oglądalibyśmy „La Furia Roja” w stolicy Wielkiej Brytanii.
Na październikowym zgrupowaniu po raz kolejny z powodu kontuzji zabrakło Carvajala. Tym samym Luis Enrique na turniej Final Four Ligi Narodów nie zabiera żadnego klasycznego prawego obrońcy. Nawet będący w pełni zdrowia Carvajal nie mógłby być pewny powołania. Selekcjoner „La Furia Roja” coraz śmielej zmierza w kierunku ustawienia z trzema środkowymi obrońcami.
Enrique buduje zespół wedle własnej wizji. Czy jest ona dobra? Euro pokazało, że w tej drużynie drzemie olbrzymi potencjał. Eliminacje mundialu szybko zweryfikowały tą tezę. Hiszpanie są w trudnej sytuacji i najprawdopodobniej będą musieli walczyć w marcowych barażach. Na Półwyspie Iberyjskim coraz częściej pojawiają się głosy, że od czasu mistrzostw Europy Luis Enrique stał się ofiarą własnych pomysłów.











