Lorenco Simić od trzech dni oficjalnie jest zawodnikiem Zagłębia Lubin. Jeszcze do niedawna znajdował się w kadrze Sampdorii, a na wypożyczeniu w SPAL przegrywał rywalizację z reprezentantem Polski. Kim jest? Jaka jest jego przeszłość piłkarska i co może dać zespołowi z Lubina?
Lorenco Simić to imię i nazwisko z pewnością mało mówiące kibicom z naszego kraju. Jednak tym, którzy śledzą choćby rozgrywki Serie A czy Serie B, być może Simić zdołał obić się o uszy. W końcu trochę czasu na Półwyspie Apenińskim miał okazję spędzić. Trudno stwierdzić, że wykorzystał okazję nadarzającą mu się po przejściu do Sampdorii. Jednak zebrał cenne doświadczenie na włoskich boiskach, a to jest równie ważne.
Kwestią otwartą pozostaje pytanie, czy chorwacki stoper okaże się wzmocnieniem Zagłębia Lubin i czy dzięki występom w polskiej lidze jego kariera ponownie nabierze rozpędu. Sam zawodnik sprawia wrażenie zmotywowanego i gotowego do walki w barwach „Miedziowych”.
Lorenco Simić – środkowy obrońca
Lorenco Simić to zawodnik, który występuje na pozycji środkowego obrońcy. 24-letni Chorwat mierzy solidne 195 centymetrów, co czyni go najwyższym zawodnikiem w zespole Martina Seveli. Wysoki wzrost zdaje się jednak nie mieć złego wpływu na koordynację czy też grę tego środkowego obrońcy. Mało tego, Chorwat sprawia wrażenie zawodnika, któremu nie przeszkadza piłka przy nodze. Operujący prawą stopą stoper nie ma problemu z prowadzeniem piłki przy nodze czy też rozpoczęcia akcji z głębi pola długim, dokładnym podaniem.
Simić to również zawodnik, który potrafi dobrze się ustawić, dzięki czemu rywalowi niełatwo jest wyprzedzić chorwackiego obrońcę. Jeśli nawet któremuś z napastników grających w polskiej lidze uda się ta sztuka, to niemal natychmiastowo jego atak zostanie skasowany. Tak, Simić to typ zawodnika, który nie boi się wejść ostro wślizgiem, byleby tylko przerwać akcję rywala. 24-letni środkowy obrońca pytany w wywiadzie z klubową telewizją Zagłębia o swoje mocne strony, niejako potwierdził naszą opinię:
Jestem zawodnikiem, który ciężko pracuje. Jestem zawodnikiem technicznym, więc będę w stanie wnieść spokój w defensywie. Dodatkowo potrafię zagrać precyzyjnie długą piłkę. Dzięki wzrostowi i mocnemu wybiciu jestem groźny przy stałych fragmentach gry. Lorenco Simić (za: Zaglebie.com)
W teorii więc Zagłębie pozyskało obrońcę, który przy odrobinie szczęścia powinien pozamiatać tę ligę, a następnie ruszyć dalej w świat. Obrońcę, który swoje walory może wykorzystać zarówno w obronie jak i w napędzaniu ataków „Miedziowych”. Jak będzie wyglądała praktyka? Nie ma co ukrywać, że Lorenco Simić nie jest pozbawiony wad. Jeśli byłoby inaczej, to teraz nie urządzałby się w Lubinie, ale walczył o miejsce w składzie Sampdorii. Zwłaszcza z taką obroną jak obecnie…










