Fernando Llorente w miniony weekend po raz pierwszy w tym sezonie ligowym wybiegł w wyjściowym składzie Athleticu Bilbao. Hiszpański napastnik wyznał, że na razie nie myśli o swojej przyszłości, lecz skupia się na grze dla baskijskiej drużyny.
Reprezentant Hiszpanii nieraz mówił, że jego przygoda z klubem z San Mames dobiegnie końca wraz z zakończeniem obecnego sezonu. Llorente będzie mógł odejść z Athleticu za darmo, jako że wygasa jego kontrakt. Nie oznacza to jednak, że piłkarz nie zamierza już nic dać swojemu pracodawcy, choć ostatnie miesiące były dla niego bardzo trudne.
– Nie przejmuję się tym, co może się wydarzyć, nie myślę o tym. Jedyna przyszłość, o jakiej myślę, to ta związana z Athletikiem i daniem z siebie wszystkiego dla tego klubu – mówił reprezentant Hiszpanii.
Llorente spróbował również porównać poprzedni sezon z obecnym. Rok temu Hiszpan był na ustach całej piłkarskiej Europy, która zachwycała się jego fenomenalnymi występami.
– Rozegrałem kilka bardzo dobrych spotkań, byłem szczęśliwy. Zaufanie i pewność siebie stanowiły bardzo dużą część mnie. Obecnie, biorąc pod uwagę fakt, że brakuje mi regularnej gry, nie jestem już tak pewny siebie w kwestii zdobywania bramek. Muszę jednak zapomnieć o tym, co było, i iść naprzód – powiedział.
– Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze zdobyć kilka bramek, im więcej, tym lepiej, aby opuścić klub w momencie, kiedy będzie w tabeli najwyżej, jak to możliwe – zakończył.










