Napastnik Athleticu Bilbao, Fernando Llorente, jest przekonany, że gol zdobyty w 88. minucie drugiego meczu półfinałowego Ligi Europy ze Sportingiem Lizbona był najważniejszym w jego karierze. Trafienie Baska zapewniło gospodarzom awans do finału.
Dla Athleticu będzie to drugi finał europejskich rozgrywek po finale Pucharu UEFA z 1977 roku, kiedy baskijski klub przegrał z Juventusem. Po wczorajszym meczu Llorente nie mógł powstrzymać się od płaczu.
– Prawda jest taka, że to, co się tu wydarzyło, jest niesamowite. To pierwszy raz, kiedy płakałem po meczu – wyznał 27-latek. – Bez wątpienia to najważniejszy gol w moim życiu. Dzięki niemu awansowaliśmy do finału i przeszliśmy do historii.
Llorente nie chce spocząć na laurach i liczy na zwycięstwo w finale.
– Mamy teraz niepowtarzalną okazję, aby wygrać ten turniej, i miejmy nadzieję, że uda nam się odnieść jeszcze jeden historyczny sukces.










