W najciekawszym meczu 15. kolejki I ligi ŁKS Łódź ograł Sandecję Nowy Sącz 3:1 (1:1). Bramki dla zwycięzców strzelili Kujawa, Mączyński i Mowlik, zaś honorowe trafienie dla gości zaliczył Aleksander.

Na początku spotkania optyczna przewaga należała do ŁKS-u. Już w 9. minucie gospodarzom udało się wyjść na prowadzenie. Kosecki zagrał z lewej strony w pole karne do Kujawy, który uprzedził obrońców i skierował piłkę do siatki. Chwilę później asystujący przy golu otwierającym wynik meczu zawodnik minimalnie chybił strzałem głową.
Kwadrans po rozpoczęciu gry Aleksander strzelił obok interweniującego Wyparły, lecz piłkę lecącą w kierunku bramki wybił ofiarnie interweniujący Gieraga. W 19. minucie nic nie stanęło jednak na przeszkodzie napastnikowi Sandecji w zdobyciu gola. Z lewego skrzydła dośrodkował Eismann, a niepilnowany przez nikogo w polu karnym Aleksander strzałem golą wyrównał stan meczu. W 31. minucie mógł paść drugi gol dla ŁKS-u, ale futbolówkę z linii bramkowej po strzale Mięciela wybił Zbozień. Więcej bramek w pierwszej odsłonie kibice nie obejrzeli.
Druga połowa rozpoczęła się również od dużej przewagi gospodarzy. 180 sekund po wznowieniu gry po dograniu w szesnastkę Gieraga nie trafił w piłkę, a strzał Kłusa został zablokowany przez bramkarza Sandecji. W 54. minucie po rajdzie Klepczarka zakończonym jego strzałem futbolówką końcami palców wybił poza boisko Kozioł.
Twierdza Kozioła została zdobyta przez ŁKS dopiero w 78. minucie spotkania. Wspaniałym strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się Mączyński, dając swemu zespołowi upragnione prowadzenie. Zaledwie 120 sekund później Kosecki został sfaulowany w polu karnym rywali, co poskutkowało rzutem karnym. Jedenastkę na gola pewnym uderzeniem zamienił Mowlik.
Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.Dzięki zwycięstwu ŁKS umocnił się na pozycji lidera zaplecza Ekstraklasy.











