Po 19. kolejce I ligi znów zmienił się lider. Po wpadce Podbeskidzia na szczyt wrócił ŁKS Łódź. Kolejne zwycięstwo zaliczyła także Warta Poznań, która tym razem pokonała w meczu wyjazdowym ubiegłorocznego spadkowicza z Ekstraklasy – Odrę Wodzisław.
Górnik Polkowice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0
Podbeskidzie, opromienione zwycięstwem w Pucharze Polski nad Wisłą Kraków, było murowanym faworytem do zwycięstwa w meczu z Górnikiem Polkowice. Lider I ligi chyba jednak nieco zlekceważył zespół polkowiczan. Już w 25. minucie znajdujący się w świetnej formie Damian Piotrowski celnie podał do Łukasza Tumicza, a ten umieścił piłkę w bramce, zapewniając gospodarzom trzy punkty. W konsekwencji tej przegranej „Górale” stracili fotel lidera na rzecz ŁKS-u Łódź.
ŁKS Łódź – Dolcan Ząbki 1:0

Podobnie jak bielszczanie, zespół ŁKS-u również był pewniakiem w pojedynku z Dolcanem Ząbki. Outsider sprawił jednak sporo kłopotów podopiecznym trenera Pyrdoła. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a na początku drugiej golkiper przyjezdnych, Rafał Leszczyński, obronił rzut karny wykonywany przez Marcina Smolińskiego. Dopiero w 55. minucie łodzianom udało się sforsować solidną defensywę Dolcanu, a sposób na pokonanie młodego golkipera znalazł dopiero doświadczony Maciej Bykowski.
GKS Katowice – Piast Gliwice 0:0
Pojedynek GKS-u Katowice z Piastem Gliwice był awizowany jako pierwszoligowe derby Śląska. Mecz stał na niezłym poziomie, lecz napastnikom obu drużyn brakowało nieco skuteczności. W efekcie remis jest porażką Piasta, który wciąż marzy o doścignięciu pierwszej dwójki i awansie do Ekstraklasy. Gliwiczanie już za tydzień będą mieli szansę na odrobienie strat, gdyż kolejnym rywalem Piasta będzie właśnie wicelider z Łodzi.
Flota Świnoujście – Sandecja Nowy Sącz 2:1
Mecz Floty z Sandecją miał zadecydować o tym, która z tych drużyn zachowa niewielki dystans do pierwszej trójki. Więcej atutów okazał się mieć zespół ze Świnoujścia, choć bardziej wyróżniał się Charles Nwaogu. Nigeryjczyk w 16. minucie otworzył wynik spotkania, zamieniając na bramkę podanie od Łukasza Uszalewskiego. Kilka chwil później Krzysztof Bodziony podwyższył na 2:0 i mecz wydawał się rozstrzygnięty. Jednak 38. minuta przyniosła kontaktową bramkę autorstwa Macieja Kowalczyka i od tej pory trwało oblężenie bramki Krzysztofa Żukowskiego. Nowosądeczanom zabrakło jednak napastnika pokroju Nwaogu i ostatecznie mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Floty.
Odra Wodzisław – Warta Poznań 1:3












