W ostatnim spotkaniu 14. kolejki I ligi GKS Katowice przegrał z ŁKS-em Łódź 1:3. Bramkę dla gospodarzy strzelił Dziedzic, natomiast dla ŁKS-u trafiali Kosecki, Mączyński i Romańczuk.

Faworytem meczu był ŁKS, jednak gospodarze nie przestraszyli się obecnego lidera zaplecza Ekstraklasy i pierwsi strzelili gola. W 14. minucie po dośrodkowaniu Olkowskiego pogubili się łódzcy obrońcy, a futbolówkę do siatki wepchnął z bliskiej odległości Dziedzic.
Po przerwie sytuacja odwróciła się o 180 stopni. ŁKS-owi wystarczyło niespełna dziesięć minut, aby rozbić GKS. Zaczęło się od bramki Koseckiego z woleja w 49. minucie. 240 sekund później Romańczuk uderzył z rzutu wolnego, piłka minęła gąszcz nóg i wpadła do siatki. Dzieła zniszczenia dokończył w 58. minucie Mączyński, również trafiając z rzutu wolnego.
Dzięki wygranej ŁKS utrzymał się na fotelu lidera I ligi.











