O ile wtorkowe i środowe emocje są zarezerwowane dla Ligi Mistrzów, o tyle czwartek jest dniem cieszącej się coraz większą popularnością Ligi Europy. Dziś na ośmiu boiskach 16 drużyn będzie walczyło o awans do ćwiercfinalu. Sprawdźmy, jak wygląda sytuacja przed spotkaniami rewanżowymi.
Jak co tydzień wieczór rozbijamy na dwie części, a zaczynamy oczywiście o 19:00. Tym razem jednak o tej porze zostaną rozegrane tylko trzy mecze, a pięć kolejnych standardowo o 21:05.
Bayer Leverkusen – Villarreal
W obecnym sezonie Bayer Leverkusen spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Siódme miejsce w tabeli Bundesligi, które zajmują aktualnie „Aptekarze”, nie gwarantuje im nawet startu w Lidze Europy w przyszłym sezonie. Szansą na występy w Europie w przyszłym roku zagwarantować może Niemcom wygranie młodszej siostry Ligi Mistrzów. Jednak, czy jest to możliwe? W pierwszym spotkaniu Villarreal zapewniło sobie dwubramkową zaliczkę i trudno sobie wyobrazić, żeby mogli tę przewagę roztrwonić.
Pierwszy mecz: Villarreal 2:0 Bayer Leverkusen
Szanse na awans: Bayer 20%, Villarreal 80%
Lazio – Sparta Praga
Po wyjściu ze swojej grupy Lazio bez problemu poradziło się z Galatasarayem, który z powodu zakazu przez jakiś czas w europejskich pucharach sobie nie pogra. I choć faworyta w spotkaniu ze Spartą trudno było wskazać, to nieco więcej szans na awans miało Lazio. Prażanie, którzy niespodziewanie wyrzucili z gry FC Krasnodar, mogą być rewelacją tych rozgrywek, gdyż pomimo niskiego budżetu mają kilku bardzo ciekawych piłkarzy, a ich gra wygląda naprawdę dobrze.
https://twitter.com/Gertsnoot/status/708024833548877824
Pierwszy mecz: Sparta Praga 1:1 Lazio Rzym
Szanse na awans: Lazio 60%, Sparta 40%
Valencia – Athletic Bilbao
Po przyjściu do Valencii Gary’ego Neville’a zespół spisywał się chyba jeszcze gorzej niż przed zatrudnieniem Anglika. Dlatego też nikt nie dawał „Nietoperzom” większych szans na awans w starciu z rewelacyjnym Rapidem, który przez fazę grupową przeszedł jak burza. Niemałe było więc zdziwienie, gdy Hiszpanie przejechali się po wiedeńczykach niczym walcem, bo jak można nazwać strzelenie aż 10 bramek w dwumeczu? W 1/8 wszystko jednak wróciło „do normy” i Athletic Bilbao w pierwszym spotkaniu sprowadził swoich kolegów z podwórka na ziemię. Czy czwartkowy rewanż zadecyduje o przyszłości Neville’a?
Pierwszy mecz: Athletic Bilbao 2:0 Valencia
Szanse na awans: Valencia 15%, Athletic 85%











