W czwartek o 20:30, na stadionie przy ul. Konwiktorskiej Polonia Warszawa, podejmie FK Budućnost Podgorica. Spotkanie odbędzie się w ramach rundy rewanżowej I rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej.
Po pierwszym meczu, rozegranym na wyjeździe i pewnie wygranym przez „Czarne koszule” 0:2, liczymy na kolejne, jeszcze bardziej przekonywające zwycięstwo. Piłkarze i trenerzy starają się studzić optymizm, przekonując, że jeszcze wszystko się może zdarzyć. Jednak kibice piłkarscy w Polsce nie wyobrażają sobie możliwości blamażu, bo za taki należałoby uznać odpadniecie w I rundzie Ligi Europejskiej drużyny z Polski.
Drużyna z Titogradu
FK Budućnost Podgorica to najstarszy piłkarski klub w Czarnogórze. Drużyna ze stolicy ma na swoim koncie jeden tytuł mistrzowski, a w mijającym sezonie zajęła drugie miejsce w Prva crnogorska liga. Budućnost po uzyskaniu przez Czarnogórę niepodległości jak na razie jest najbardziej utytułowanym klubem w nowo utworzonej lidze Czarnogóry. Poza tymi sukcesami drużyna z Podgoricy może się pochwalić dwukrotnym uczestnictwem w finale Pucharu Jugosławii, w 1965 i 1977, jeszcze jako Budućnost Titograd.
Spacerek…
Wydawać by się mogło, że po zwycięstwie na wyjeździe mecz rewanżowy u siebie będzie tylko formalnością. Jednak napastnik „Czarnych koszul”, Michał Chałbiński, przestrzega: – W rewanżu Budućnost będzie trudniejszym rywalem niż w pierwszym meczu. Słowa te zdaje się potwierdzać pomocnik drużyny z Podgoricy, Petar Vukcevic, który w wywiadzie udzielonym klubowej stronie internetowej powiedział: – Dlaczego mamy nie strzelić dwóch bramek? Myślę, że kiedy grasz z pragnieniem zemsty, powinieneś spróbować, nie masz nic do stracenia.
…czy blamaż?
„Czarne koszule” powinny ten mecz wygrać bez problemów. Takie jest przynajmniej zdanie kibiców. Każdy inny wynik niż przekonujące zwycięstwo Polonii odebrane zostanie jako rozczarowanie. A odpadniecie będzie z pewnością blamażem w historii polskiej klubowej piłki nożnej. Jeżeli chcemy coś znaczyć w Europie, to takie mecze polskie drużyny powinny wygrywać, spacerkiem aplikując rywalowi kilka bramek. Bo jak nie im, to komu?
Na najświeższe meldunki prosto z Konwiktorskiej zapraszamy do iGol FM od godz. 20:25










