Polonia Bytom postawiła się liderowi rozgrywek i po emocjonującym spotkaniu wywalczyła punkt przed własną publicznością. Pogoń Grodzisk Mazowiecki potrafiła zagrozić gospodarzom i szybko odpowiedziała po przerwie, jednak mimo nacisku do ostatnich minut nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Polonia Bytom podejmowała Pogoń Grodzisk Mazowiecki w kolejnym spotkaniu Betclic 1. Ligi. Goście przyjechali do Bytomia jako niepokonany lider rozgrywek, natomiast gospodarze liczyli na poprawę swojej sytuacji w tabeli i kolejne punkty przed własną publicznością. Oba zespoły dobrze znały się jeszcze z rywalizacji na poziomie 2. ligi. W poprzednim sezonie każdy z nich wygrał jedno bezpośrednie spotkanie, dlatego także tym razem można było spodziewać się wyrównanej rywalizacji.
Radość Łosia i szybka odpowiedź gospodarzy
Polonia od pierwszych minut przeważała na boisku, jednak to goście jako pierwsi objęli prowadzenie. W 22. minucie Kacper Łoś wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego i pewnym uderzeniem głową pokonał bramkarza gospodarzy.
Na odpowiedź Polonii nie trzeba było jednak długo czekać. W 27. minucie Zieliński zagrał w wolną przestrzeń do Dominika Koniecznego, którego strzał obronił Kamiński. Do odbitej piłki dopadł ponownie Zieliński i efektownym uderzeniem zza pola karnego doprowadził do wyrównania.
Polonia poszła za ciosem
Bytomianie naciskali coraz mocniej, a goście z Grodziska nie potrafili złapać właściwego rytmu ani przejąć kontroli nad spotkaniem. W 37. minucie Zieliński posłał dośrodkowanie w pole karne, które skutecznie wykorzystał Wolski, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Choć Bartosz Dembek próbował ratować sytuację na linii bramkowej, nie zdołał zatrzymać piłki zmierzającej do siatki. Dla Wolskiego była to pierwsza bramka zdobyta dla ,,Niebiesko-czerwonych”.










