Po europejskich pucharach wracamy do rozgrywek krajowych. Najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem 3. kolejki ligi hiszpańskiej jest niewątpliwie mecz Atletico Madryt z FC Barcelona.
Real Sociedad – Real Madryt
Ciekawie zapowiada się spotkanie w San Sebastian, gdzie miejscowy klub podejmie Real Madryt. Sociedad jest w tej chwili najlepiej prezentującym się beniaminkiem La Liga. Piłkarze Martina Lasarte mają na koncie cztery punkty, czyli tyle samo, ile „Królewscy”, a niewiele brakowało, by mieli dwa oczka więcej. W poprzedniej kolejce Sociedad zremisował na wyjeździe z Almerią 2:2, tracąc drugą bramkę dopiero w 89. minucie. W pierwszym meczu obecnego sezonu gracze z San Sebastian na własnym stadionie pokonali Villarreal 1:0. Podopieczni Jose Mourinho powoli łapią wiatr w żagle. Po remisie w inauguracyjnym meczu z Mallorką, tydzień temu pokonali Osasunę 1:0. W ostatnią środę Real Madryt podejmował na Santiago Bernabeu Ajax Amsterdam. Było to spotkanie w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów. Hiszpańska drużyna wygrała 2:0, a gdyby nie to, że Cristiano Ronaldo i Gonzalo Higuain mieli bardzo rozregulowane celowniki, w Madrycie byłby prawdziwy pogrom. Najlepszym zawodnikiem „Królewskich” w ostatnich dwóch meczach był Mesut Oezil i to na niego piłkarze gospodarzy powinni uważać najbardziej. Real Sociedad będzie musiał poradzić sobie bez, pozyskanego przed sezonem z Villarealu, Joseby Llorente, natomiast Mourinho w dalszym ciągu nie będzie mógł skorzystać z Garaya, Albiola, Gago i Kaki.
Hercules Alicante – Valencia CF

Interesująco zapowiada się również spotkanie w Alicante, gdzie miejscowi podejmą Valencię. W ostatniej kolejce Hercules sprawił swoim fanom nie lada niespodziankę, gdyż na Camp Nou pokonał Barcelonę 2:0. Tamten mecz miał dwóch bohaterów, a byli nimi: Juan Calatayud i Nelson Valdez. Bramkarz beniaminka ligi hiszpańskiej rozegrał bezbłędne zawody, zatrzymując każdy strzał mistrzów Hiszpanii. Valdez stał się bohaterem kibiców Herculesa, strzelił bowiem w tamtym spotkaniu obie bramki. Valencia na Estadio Jose Rico Perez przyjedzie jako wicelider tabeli, jedyna obok Atletico Madryt drużyna, która po dwóch kolejkach ma komplet punktów. We wtorek Valencia poleciała do Turcji, by w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów zagrać z Bursasporem. Hiszpanie nie dali gospodarzom szans i wygrali 4:0, co rzuca na drużynę lepsze światło po ubiegłotygodniowym, nieprzekonującym zwycięstwie z Racingiem Santander. Hercules powinien zagrać w swoim najsilniejszym składzie, z Valdezem na czele. W Valencii na pewno nie zagra Ever Banega, mało prawdopodobny jest także występ Vicente Rodrigueza. Obaj piłkarze doznali kontuzji jeszcze w spotkaniu z Racingiem, a jak pokazał mecz z Bursasporem, ich nieobecność nie rzutuje negatywnie na postawę całej drużyny.












