Mecz Sandecji Nowy Sącz z ŁKS-em Łódź zakończył się remisem 2:2. Było to spotkanie w ramach 32. kolejki I ligi, a gospodarze wyrównali stan spotkania w końcowych minutach, wykorzystując rzut karny.

Sporo działo się już w pierwszej połowie spotkania, w której kibice obejrzeli trzy gole, a także w pół godziny sędzia pokazał cztery żółte kartki. Wynik rywalizacji otworzył po 20 minutach, coraz skuteczniejszy w ostatnim czasie, Jakub Kosecki. Niestety, bramka syna byłego reprezentanta nie zapełniła ŁKS-owi prowadzenia na zbyt długo, bo niecałe 10 minut później było już 1:1, a wyrównanie zdobył Dariusz Gawęcki.
Wystarczyło pięć minut, aby Kosecki wpisał się drugi raz na listę strzelców w tym meczu. Młody zawodnik błysnął precyzyjnym strzałem z narożnika pola karnego i nie dał szans Markowi Koziołowi. Szczególnie ciekawe okazały się końcowe minuty, w których czerwoną kartkę obejrzał Mariusz Mowlik, a rzut karny po faulu tego zawodnika na bramkę zamienił Kukol. Lider zremisował w Nowym Sączu 2:2.











