Rozgrywki La Liga zakończone zostaną w najbliższy weekend. Od kilku kolejek znany jest mistrz Hiszpanii, a także spadkowicze. W zasadzie ostatnia kolejka będzie dla większości zespołów meczem o „pietruszkę”. Levante, zajmujące obecnie 15. miejsce w tabeli, ma jeszcze szansę przeskoczyć o kilka lokat w górę, co jednak nie zmieni zbyt wiele, ponieważ szanse na europejskie puchary już dawno stracili, a nad strefą spadkową mają ogromną przewagę.
O co zatem grają w ostatniej kolejce podopieczni Paco Lópeza?
Jedyni, którzy pokonali wielką Barcelonę
Valencia będzie miała swojego przedstawiciela w Champions League w następnym sezonie, jednak nie jest to Levante, a ich lokalny rywal. Z kolei „Granotas” w końcówce sezonu pokazują, że mają prawo wierzyć w znacznie lepszy start w następnym sezonie. Jak na drużynę, która zajmuje odległą, piętnastą lokatę w tabeli La Liga, w ostatnim czasie spisują się znakomicie. Dość powiedzieć, że od przegranej z Atletico Madryt 0:3 wygrali pięć kolejnych spotkań, a na dokładkę pozbawili fantastycznego rekordu mistrzów Hiszpanii.
13 maja to dzień, który kibice „Blaugrany” zanotują sobie jako pechowy. Wtedy bowiem ich pupile zaliczyli jedyną w tym sezonie ligowym porażkę, i to w przedostatniej kolejce. Historyczne zwycięstwo może dopisać sobie, po stronie nielicznych sukcesów w tegorocznych rozgrywkach, Levante UD. Rozmiary wygranej bardziej przypominają mecz hokeja. 5:4 to wynik dość kosmiczny. Zwłaszcza jeśli pięć goli traci Barcelona, która w pozostałych 36 spotkaniach zaledwie 24 razy dopuściła do utraty bramki w La Liga.
Samej serii pięciu kolejnych zwycięstw „Granotas” nie umniejsza fakt, że jednym z nich była wygrana nad Malagą, która żegna się z hiszpańską ekstraklasą po tym sezonie. Akurat ze spadkowiczem podopieczni Paco Lópeza wygrali zaledwie 1:0. Za to już pokonanie Athletic Bilbao 3:1 czy triumf 3:0 nad Leganes, patrząc, że były to wyjazdowe zwycięstwa, mogą budzić respekt. Obok wymienionych spotkań Levante dorzuciło jeszcze wynik 2:1 z Sevillą na własnym obiekcie. Już 19 maja będą mieli okazję przedłużyć tę serię w starciu z Celtą Vigo na boisku rywala. Niewykluczone, że zakończenie sezonu może być równie ciekawym widowiskiem co rywalizacja z Barceloną.











