Trener Legii Warszawa, Maciej Skorża, oraz kilku piłkarzy tego klubu komentują wielki sukces, który dziś osiągnęli – awans do fazy grupowej Ligi Europy. Klub z Łazienkowskiej powraca do europejskich pucharów po latach nieobecności.
Co na to trener Legii, Maciej Skorża?
– Dzisiaj czuję podobną satysfakcję jak wówczas, gdy ograłem Barcelonę. Ta wygrana jest jednak ważniejsza, bo awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Europejskiej. To najszczęśliwszy dzień w mojej trenerskiej pracy – powiedział po meczu szkoleniowiec.

– Dziękuję za brawa. Odbieram to jako oklaski dla całej drużyny. Chłopaki wzbudzili mój podziw. Wiemy, jak to spotkanie się ułożyło. W pierwszych minutach straciliśmy dwa gole, a Spartak dominował. Potrafiliśmy się podnieść dzięki determinacji i dobrej organizacji gry. Sprawiliśmy niespodziankę i cieszymy się, że możemy grać w dalszej części rozgrywek.
– Pomimo straty dwóch bramek udało nam się utrzymać dyscyplinę taktyczną. Kluczowym momentem był gol Michała Kucharczyka, który dał nam wiarę w korzystne rozstrzygnięcie. Gdyby wynik 0:2 utrzymywał się dłużej, to byśmy się nie podnieśli. Należy pamiętać, że Spartak miał idealne okazje, ale doskonale bronił Dusan Kuciak.
– Nasza strategia zakładała uważną grę w obronie, ponieważ nie chcieliśmy dopuścić Spartaka pod bramkę. Nie spodziewałem się, że dzisiaj strzelimy trzy gole, ale w drużynie widać było wiarę. W dwumeczu strzeliliśmy pięć bramek, to olbrzymie osiągnięcie Legii – mówił wyraźnie podekscytowany sukcesem trener „Wojskowych”.
A co na to piłkarze?
Dusan Kuciak: – Jestem niesamowicie szczęśliwy z awansu. Bardzo się cieszę, że zadebiutowałem w takim spotkaniu. Nie miałem tremy, ponieważ jestem doświadczonym bramkarzem. Podczas meczu nie miałem dużo pracy, bo koledzy świetnie grali w obronie. Po bramce Janusza Gola ogarnęła nas euforia, bo zdaliśmy sobie sprawę, że zagramy w fazie grupowej Ligi Europejskiej.
Maciej Rybus: – To szczytowy moment mojej kariery, więc niesamowicie cieszę się z awansu. Źle rozpoczęliśmy to spotkanie, ale nie straciliśmy wiary w sukces, właśnie po to trenujemy, aby przeżywać takie chwile.











