Trzy nasze drużyny rozpoczęły już walkę w europejskich pucharach. Niestety fatalna postawa Jagiellonii w dwumeczu z Irtyszem Pawłodar sprawiła, że w poprzednich rundach oglądaliśmy już tylko dwa zespoły z Polski. Teraz pora, by do Wisły i Śląska dołączyła warszawska Legia. Rywalem zdobywcy Pucharu Polski będzie Gaziantepspor. Turcy są szczególnie groźni na własnym boisku. Czy Legia zdoła osiągnąć dobry wynik w meczu wyjazdowym?
„Wojskowi” w europejskich pucharach trzykrotnie spotykali się z tureckimi klubami. W sezonie 1964/1965 rywalem legionistów była drużyna Galatasaray. Po zwycięstwie u siebie i porażce na wyjeździe konieczne było rozegranie trzeciego meczu do wyłonienia drużyny, która przejdzie dalej. W spotkaniu tym lepsi okazali się Polacy, którzy wygrywając 1:0, wyeliminowali zespół ze Stambułu. Z tą samą drużyną Legia spotkała się kilka lat później. Tym razem losy rozstrzygnęły się w ramach dwumeczu. Wyjazdowy remis i wygrana 2:0 przy Łazienkowskiej dały stołecznemu zespołowi awans. Kolejny dwumecz z Turkami legionistom przyszło stoczyć w sezonie 1996/1997. Tym razem rywalem polskiej drużyny był Besiktas. Remis 1:1 u siebie i porażka 1:2 w Turcji sprawiły, że to Legia musiała uznać wyższość rywali i pożegnać się z europejskimi pucharami.

W swojej historii Legia nigdy nie miała okazji spotkać się z Gaziantepsporem. Drużyna ta jest bowiem dopiero od niedawna liczącą się siłą w Turcji. Najlepsze lata dla tego zespołu to sezony 1999/2000 oraz 2000/2001, kiedy to Gaziantepspor zajmował trzecią pozycję w Super Lidze. Najlepszy występ w europejskich pucharach turecki zespół zanotował w sezonie 2003/2004. Dotarł wtedy do trzeciej rundy Pucharu UEFA, gdzie po zwycięstwie 1:0 u siebie i porażce 0:2 na wyjeździe musiał uznać wyższość włoskiej Romy. Wcześniej Turcy zdołali jednak wyeliminować Hapoel Tel Awiw oraz RC Lens.
Ostatni sezon podopieczni Tolunaya Kafkasa zakończyli na czwartym miejscu w tabeli, które zapewniło im prawo startu w tegorocznej edycji Ligi Europejskiej. W pierwszej rundzie „Sokoły” trafiły na białoruski FK Mińsk. Wyjazdowy remis 1:1 w roli faworyta stawiał Turków. Przypuszczenia ekspertów potwierdziły się w rewanżu. Zwycięstwo 4:1 na własnym obiekcie sprawiło, że Gaziantepspor bez większego problemu awansował do III rundy eliminacji do Ligi Europejskiej.
Najgroźniejszymi zawodnikami „Sokołów” są Ismael Sosa, Iwelin Popow oraz Wagner. To oni przesądzili o wygranej z FK Mińsk. Sosa zaliczył w tym meczu dwie asysty, a Popow i Wagner strzelili po golu. Obrońcy Legii swoją uwagę będą musieli zwrócić również na Olcana Adina, który z 12 bramkami na koncie był najskuteczniejszym strzelcem zespołu w minionych rozgrywkach. Bardzo skuteczny jest także młody napastnik Tosun, który przez pół roku gry w Gaziantepsporze 10 razy znalazł drogę do bramki rywali.











