Legia Warszawa mecz 1/16 finału Ligi Europy z Ajaksem Amsterdam na własnym stadionie rozegra bez udziału publiczności. UEFA nie zgodziła się na zawieszenie kary nałożonej na stołeczny klub za rasistowskie zachowanie kibiców w meczu fazy grupowej z Lokeren.
„Legia Warszawa informuje, że w dniu dzisiejszym po godzinie 16:00 otrzymała decyzję Komisji Odwoławczej UEFA w sprawie wydarzeń podczas meczu w Lokeren.”
Przypomnijmy, że mistrz Polski wystąpił o przełożenie kary zamknięcia stadionu na kolejny sezon. Wszystko przez część osób nazywających się kibicami, która obrażała czarnoskórego bramkarza belgijskiej drużyny Boubacara Barry’ego. Stadion zamknięto na dwa spotkania Legii w europejskich pucharach. Pierwszy mecz przy pustych trybunach odbył się z tureckim zespołem Trabzonsporem. Teraz stołeczna drużyna w 1/16 finału zagra z Ajaksem.
I właśnie na spotkaniu z drużyną Arkadiusza Milika bardzo zależało władzom Legii, aby jednak kibice mogli wejść na stadion. Rzadko bowiem zdarza się, że przedstawiciel ekstraklasy mierzy się z tak renomowanym zespołem. I tu trzeba się zgodzić z jednym z właścicieli Legii, Dariuszem Mioduskim, który stwierdził, że przez grupkę niegrzeszących inteligencją osób ucierpią prawdziwi kibice. Ucierpiał też klub, tracąc ogromne pieniądze. O dokładnych kwotach i relacjach mistrza Polski z UEFA informowaliśmy przy okazji tego TEKSTU.
„Klub przyjmuje decyzję Komisji do wiadomości, żałując, że organy UEFA nie uwzględniły obszernych wyjaśnień na temat zdarzeń w Lokeren oraz informacji o planach i podjętych już działaniach Klubu nakierowanych na dalszą budowę pozytywnych zachowań kibiców.”
Starając się złagodzić karę, władze Legii argumentowały, że zidentyfikowano osoby, które obrażały golkipera i dano im zakazy stadionowe. Legia pochwaliła się również programem edukacyjno-społecznym na lata 2015-16 w ramach tzw. działań FSR (Football Social Responsibility) i udziałem swoich piłkarzy w polskiej kampanii „Nie dla rasizmu”. Przedstawił również pismo od Ajaksu Amsterdam potwierdzające profesjonalną i rzetelną współpracę w przygotowaniach do obu meczów. Starania, akcje i prośby na nic się nie zdały. UEFA nie przyjęła argumentacji mistrzów Polski i utrzymała karę w mocy. Kibice Legii nie pomogą w starciu z holenderskim gigantem.
Poza tym warszawski klub musiał zapłacić łącznie 105 tys. euro grzywny za zamieszki na stadionie, użycie pirotechniki i inne akty wandalizmu oraz pokryć koszty strat spowodowanych przez kibiców Legii w Lokeren.











