W hicie 22. kolejki ekstraklasy Lechia Gdańsk zmierzy się z Lechem Poznań. Gospodarze muszą wygrać, aby trzymać kontakt z ligową czołówką. Goście po zwycięstwie Pogoni w Mielcu będą chcieli odzyskać pierwsze miejsce w tabeli. Zapowiada się bardzo ciekawe widowisko.
Postanowiliśmy porównać potencjalne wyjściowe jedenastki obu zespołów. Przez różne zawirowania i kontuzje przewidzenie podstawowych składów jest sporym wyzwaniem, ale mimo to spróbujemy. Zachęcamy do dzielenia się opiniami!
Ciekawy pojedynek bramkarski
Liczba straconych bramek przez obie drużyny wskazuje na triumf Filipa Bednarka w tej rywalizacji. Jednak to Dusan Kuciak jest pewniejszym punktem swojego zespołu. Przede wszystkim prezentuje się bardzo solidnie, dobrze czyta grę i kieruje grą swoich defensorów. W tym sezonie ma 67,8% obronionych strzałów, a w swojej dotychczasowej karierze w naszej lidze zachował czyste konto w 38,6% meczów.
Początek rozgrywek w poznańskiej bramce należał do Mickeya van der Harta. Następnie Holender doznał urazu w meczu 8. kolejki z Wisłą Kraków. Od tego momentu jego miejsce w składzie zajął Filip Bednarek. Były zawodnik Rody Kerkrade prezentuje się solidnie. Potrafił wybronić Lechowi mecz z Wartą, ale także zawalić bramkę Simicia w rywalizacji z Zagłębiem. Do jego mankamentów należy gra na przedpolu, w niej bywa czasem niepewny. Broni na poziomie 65,2%, w swojej ekstraklasowej historii zachował czyste konto w 30,8% spotkań.
Na korzyść Słowaka przemawiają również warunki fizyczne, które dla bramkarzy bywają bardzo istotne. Kuciak ma 194 centymetry wzrostu, z kolei Bednarek 188. Od ich gry może w niedzielę bardzo wiele zależeć.
Kuciak > Bednarek
Pewne duety stoperów, nieobliczalni boczni obrońcy
Zarówno duet Maloca – Nalepa, jak i Milić – Salamon prezentuje się bardzo dobrze. Ta czwórka stoperów to ścisła ligowa czołówka i spore wyzwanie dla napastników rywali. Oprócz dobrej gry w defensywie potrafią też zdobyć gola po stałym fragmencie gry.
Nalepy zabrakło w pięciu ligowych meczach, a Lechia wygrała zaledwie jeden z nich. Wpływu Salamona na grę obronną Lecha nie sposób przecenić. Obrońcy brakowało w Krakowie, a „Kolejorz” stracił aż trzy gole z Cracovią. Jego powrót do gry z Bruk-Betem to zwycięstwo 5:0 i gol, którego mógł zapisać na swoim koncie. W tym pojedynku stawiamy na Salamona.










