Mała niespodzianka w Gdańsku. Będąca nieznacznym faworytem Lechia po dosyć bezbarwnej grze przegrała 0:1 z Wisłą Płock. Drużyna trenera Sobolewskiego przełamała serię pięciu spotkań bez wygranej i trzech bez strzelonego gola. Bohaterem gości okazał się Dusan Lagator. Dla Wisły było to pierwsze w historii wyjazdowe zwycięstwo z Lechią.
Atmosfera wokół Lechii nie była ostatnio zbyt dobra. Gdańszczanie nie zachwycali swoją grą, a do tego przegrali trzy spotkania z rzędu. W tej kolejce nadarzyła się jednak idealna okazja na to, by w końcu odnieść zwycięstwo. Nad morze zawitała będąca w jeszcze gorszej dyspozycji Wisła Płock znajdująca się na 14. miejscu w tabeli.
Wiele w tym pojedynku przemawiało za Lechią. Ich rywal na wyjazdach wygrał do tej pory zaledwie jedno spotkanie, a do tego w całej historii ani razu nie zdołał odnieść zwycięstwa w Gdańsku.
W poprzednim sezonie dwukrotnie także górą była Lechia, wygrywając na wyjeździe 2:1 i na własnym stadionie 2:0. To zatem miał być dobry moment na przełamanie ostatnio złej passy.
– Nie ma co ukrywać, że potrzebujemy teraz wygranej i trzy punkty są priorytetem. To nie oznacza, że rezygnujemy z naszej gry, z naszych wartości. Chcemy grać odważnie, ofensywnie, ale w tym meczu priorytetem są trzy punkty – stwierdził wprost trener Piotr Stokowiec.
Wisła Płock podobnie jak ich rywal w ostatnich trzech spotkaniach nie zdołała strzelić ani jednego gola. Ich ogólny dorobek bramkowy jest jednak najgorszy w lidze. Podopieczni trenera Radosława Sobolewskiego zaledwie 12-krotnie trafiali do siatki rywala. Równie słabą ofensywę w lidze ma jedynie Warta Poznań i Podbeskidzie. Na korzyść działała jednak gra defensywna Wisły, gdyż ostatnio zarówno Cracovia, jak i Górnik mieli olbrzymie problemy ze sforsowaniem ich obrony. To były jednak mecze na własnym stadionie, ale mimo wszystko powodowały jakąś nutkę optymizmu.
Na to zwracał uwagę trener Sobolewski na przedmeczowej konferencji:
– My mamy swoje problemy, Lechia również. To będzie bardzo trudny pojedynek dla obu ekip, o przełamanie. Bardzo żałujemy, że w ostatnich meczach nie udało się nam zapunktować, mimo że byliśmy bardzo blisko, a każda drużyna, która ostatnio grała w Płocku, podkreślała, że mecze z Wisłą należą do wyjątkowo trudnych. Bardzo liczę na chłopaków, bo wszyscy w szatni zdajemy sobie sprawę, że potrzebujemy bodźca, jak chociażby strzelonej bramki, która być może pozwoli nam odmienić naszą sytuację.











