Lech Poznań wraca do ligowej rywalizacji po bolesnej porażce w europejskich pucharach. Podopieczni Nielsa Frederiksena w 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy zmierzą się przed własną publicznością z Koroną Kielce. Poznaniacy imponują ostatnio skutecznością na krajowym podwórku i zamierzają kontynuować zwycięską serię. Czy Kielczanie będą w stanie zatrzymać rozpędzonego „Kolejorza”?
Lech Poznań walczy o fotel lidera
Początek sezonu 2026/2027 może napawać kibiców Lecha Poznań optymizmem. Drużyna prowadzona przez Nielsa Frederiksena od pierwszych kolejek pokazuje, że zamierza ponownie włączyć się do walki o mistrzostwo Polski. Poznaniacy prezentują ofensywny futbol, który przekłada się nie tylko na zdobywane bramki, ale przede wszystkim na regularne punktowanie.
W dziewięciu dotychczas rozegranych spotkaniach ligowych „Kolejorz” zgromadził 22 punkty, odnosząc siedem zwycięstw, notując jeden remis i ponosząc zaledwie jedną porażkę. Taki dorobek pozwala Poznaniakom utrzymywać się w ścisłej czołówce tabeli. Co istotne, Lech ma rozegrane mniej spotkań niż część najgroźniejszych konkurentów.
Na szczególną uwagę zasługuje skuteczność ofensywna zespołu. W dwóch ostatnich meczach PKO BP Ekstraklasy Poznaniacy zdobyli aż dziewięć bramek. Najpierw rozbili przed własną publicznością Radomiaka Radom 5:1, a następnie pokonali na wyjeździe Śląsk Wrocław 4:1. Tym samym potwierdzili, że potrafią wykorzystywać słabości defensywne przeciwników.
W spotkaniu we Wrocławiu szczególnie dobrze zaprezentowali się Pablo Rodríguez oraz Patrik Walemark. Szwedzki skrzydłowy po wejściu z ławki rezerwowych dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, udowadniając, że trener Frederiksen dysponuje szerokim wachlarzem możliwości w ofensywie.
Nie oznacza to jednak, że w Poznaniu wszystko układa się idealnie. W czwartek „Kolejorz” boleśnie przekonał się o różnicy poziomów pomiędzy krajowym podwórkiem a europejskimi rozgrywkami. Lech przegrał bowiem na własnym stadionie z Bayerem Leverkusen aż 0:4 w rozgrywkach Ligi Europy. Niedzielne spotkanie będzie więc doskonałą okazją do rehabilitacji przed własnymi kibicami.
Korona Kielce szuka stabilizacji
Nieco inaczej wygląda sytuacja Korony Kielce. Zespół ze stolicy województwa świętokrzyskiego rozpoczął sezon przyzwoicie, choć jego dotychczasowe występy trudno uznać za szczególnie regularne. Kielczanie potrafią sprawić niespodziankę i pokonać wymagającego przeciwnika, ale zdarzają im się również spotkania, w których nie są w stanie zapunktować.
Po 10 kolejkach Korona zgromadziła 15 punktów, na co złożyły się cztery zwycięstwa, trzy remisy i trzy porażki. Taki dorobek daje jej 8. miejsce w ligowej tabeli.











