LE: Polonia pieczętuje awans


23 lipca 2009 LE: Polonia pieczętuje awans

Polonia Warszawa wygrała w rewanżowym meczu z AC Juvenes Dogana 4:0 i zapewniła sobie awans do III rundy eliminacji Ligi Europejskiej.


Udostępnij na Udostępnij na

„Czarne Koszule” przed tygodniem wywiozły z San Marino zaledwie jednobramkowe zwycięstwo. Kibice, którzy zdecydowali się spędzić gorące czwartkowe późne popołudnie przy Konwiktorskiej, wybrali się na mecz, oczekując od swoich pupili zdobycia przynajmniej kilku bramek i pewnego przypieczętowania awansu. Ci zadanie wykonali w stu procentach, bowiem zapewnili sobie upragniony awans, wieńcząc go paroma pięknymi uderzeniami.

Tomasz Jodłowiec był bliski zdobycia gola - na jego drodze stanęła jednak poprzeczka.
Tomasz Jodłowiec był bliski zdobycia gola – na jego drodze stanęła jednak poprzeczka. (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Początek meczu do złudzenia przypominał pierwsze minuty spotkania sprzed tygodnia. Polonia już po pierwszej akcji mogła świętować zdobycie gola. Mierzejewski dośrodkował w kierunku Sarvasa, a ten lobem skierował piłkę do siatki. Piękny gol Brazylijczyka ostudził nieco zapały Polonistów. Wyróżniającą postacią w pierwszej połowie, po której widać było ogromną chęć pokazania się i głód gry, był Daniel Mąka. To jednak nie on, a Adrian Mierzejewski, znalazł sposób na bramkarza z San Marino i pokonał go w 45. minucie. Zrobił to w fantastycznym stylu – jego strzał z lewej nogi powędrował w samo okienko. Na przerwę piłkarze Grembockiego mogli właściwie schodzić jako uczestnicy III rundy eliminacji LE.

W drugiej połowie Polonia była równie mało efektowna, co efektywna. Pod bramką przeciwnika zdecydowanie groźniejszy był tym razem nie Mąka, a Michał Chałbiński. W 54. minucie to właśnie on trafił do siatki i tym samym przełamał swoją niemoc strzelecką. Czwartego gola Poloniści celebrowali w 66. minucie, gdy drugie trafienie zanotował Marcelo Sarvas. Jak się później miało okazać, była to ostatnia bramka „Czarnych Koszul” w tym meczu. Przed końcem szanse na gola mieli jeszcze Chałbiński i Mąka, ale nie podwyższyli rezultatu. Polonia kontynuuje swoją przygodę z LE i ze spokojem może przygotowywać się do meczu z holenderskim NAC Breda. 

Najnowsze