W 5. kolejce fazy grupowej Ligi Europy Legia Warszawa przegrała z Lazio Rzym 0:2. Strzelcami dwóch goli dla rzymian byli Perea i Anderson. Mistrzowie Polski rozegrali bardzo słaby mecz i tylko kibice spisali się, jak należy.
Legia kolejny raz nie potrafiła zdobyć bramki w spotkaniu fazy grupowej Ligi Europy. Tym razem podopieczni Jana Urbana grali bardzo mizernie i na tle włoskiej drużyny wyglądali momentami jak amatorzy. Piłkarze Lazio kilka razy pokazali, że Legia nie stanowi dla nich żadnego problemu. Na ogromne pochwały zasługują kibice Legii, którzy przez cały mecz gorącym dopingiem wspierali „Wojskowych”. Legia powalczy o pierwszego gola w ostatnim starciu z Apollonem.
90+3. Sędzia zakończył mecz.

90+2. Rzut wolny dla Legii i błąd Berishy, po czym piłka wpadła pod nogi Radovicia, który zrobił wszystko najlepiej, jak mógł, ale z linii pola karnego futbolówkę wybili goście. Nie jest dane Legii cieszyć się z gola w tej edycji Ligi Europy.
90. Trzy minuty doliczył sędzia do regulaminowego czasu gry.
89. Pięknie konstruują akcję rzymianie. Niecelny strzał piłkarzy Lazio.
88. Nie słabnie doping na stadionie Legii. Kibice odśpiewują hymn Polski.
87. Floccari poradził sobie z obrońcami Legii w polu karnym i wrzucił piłkę, do której jednak nie doszedł żaden piłkarz gości.
85. Ładnie zawinął Floccari, po czym huknął na bramkę Legii, ale wprost w Kuciaka.
84. Świetne prostopadłe podanie Hernanesa, lecz czujnie Kuciak.
83. Onazi strzela!!! Kuciak na posterunku.
82. W meczu Trabzonspor – Limassol wygrywa drużyna Adriana Mierzejewskiego 4:2.
79. Kontra gości, ale dobry powrót Bereszyńskiego.
77. Piękny pokaz dopingu kibiców Legii, których nie zraża wynik i postawa „Wojskowych”. Legia na połowie rywala.
75. Schodzi niewidoczny Dwaliszwili, wchodzi Mikita.
74. Wysoko podchodzą goście i Legia ma problemy z wyprowadzeniem piłki.
72. Groźny strzał Radovicia, ale minimalnie obok bramki.
71. Spokojna gra rzymian.
68. Błąd Berishy, ale jeszcze większy błąd Ojamy, który miał pustą siatkę. Był jednak na złej pozycji do oddania strzału i powinien wycofać do lepiej ustawionych kolegów, którzy mogliby wpakować piłkę do niepilnowanej bramki. Zdecydował się na strzał – fatalny strzał.











