Nie ustają spekulacje na temat tego, kto w przyszłym sezonie po przejęciu prawdopodobnym Realu przez Florentino Pereza przejmie schedę po aktualnym trenerze zespołu Juandem Ramosie. Do wyścigu o jeden z najbardziej gorących stołków trenerskich przystąpił kolejny kandydat. Jest nim Micheal Laudrup.
Duńczyk ma poparcie samego Pereza, który chętnie widziałby go na czele swojej drużyny. Prawdopodobny zwycięzca wyborów prezydenckich w klubie ze stolicy Hiszpanii nie raz podkreślał styl i elegancję futbolu drużyn prowadzonych przez Laudrupa.
Były reprezentant Danii mógł objąć zespół „Królewskich” już w 2007 roku po zwolnieniu Fabio Capello. Wtedy kierownictwo mistrzów Hiszpanii wolało jednak Berna Schustera. Zatrudniono Niemca, choć za ówczesnym szkoleniowcem Getafe lobbował dyrektor sportowy Realu Predrag Mijatović.
Jedyną przeszkodą w zatrudnieniu Duńczyka może być człowiek z najbliższego otoczenia Florentino Pereza Jorge Valdano. Powszechnie wiadomo, że on i Laudrup przyjaźnią się nie darzą. Nie przepadają ze sobą od czasów, kiedy niedawno zwolniony opiekun Spartaka Moskwa występował w Realu jeszcze jako piłkarz.










