Eliminacje mistrzostw świata w Brazylii nie oznaczają braku emocji związanych z rozgrywkami ligowymi w Polsce. Już w najbliższy weekend rozegrana zostanie szósta kolejka I ligi polskiej. W niej łatwe zadania wydają się mieć jej liderzy: Flota i Zawisza.

Piłkarze ze Świnoujścia są zdecydowanymi faworytami nadchodzącego starcia. Zespół Okocimskiego Brzesko nie powinien stanowić dla nich zbyt wielkiej przeszkody. W przeciwieństwie do nich gracze znad Morza Bałtyckiego rewelacyjnie rozpoczęli sezon. W dotychczasowych starciach nie stracili nawet jednego punktu. Nieoczekiwanie walczą w tym sezonie o ekstraklasę, co jeszcze bardziej napędza ich do dobrej gry. Wielu dobrych słów nie można za to powiedzieć o zespole z Brzeska. Podopieczni Krzysztofa Łętochy ostatnio nie radzą sobie najlepiej. Od trzech kolejek nie zdobyli nawet jednego punktu. Mało tego, w starciach przeciwko Cracovii, Zawiszy i Termalice udało im się zdobyć zaledwie jednego gola. Flota, dla odmiany, może nie ma najskuteczniejszego ataku, ale z pewnością najskuteczniejszą obronę. We wszystkich rozegranych w tym sezonie meczach zawodnicy Ryszarda Kłuska nie stracili ani jednej bramki. Wydaje się, że spotkanie z Okocimskim powinno być dla Floty spacerkiem. Jeśli nie wydarzy się nic tragicznego, piłkarze ze Świnoujścia utrzymają pozycję lidera.
Podobnie wygląda sytuacja drugiej drużyny I ligi. Wicelider i jeden z głównych kandydatów do gry w ekstraklasie, bydgoski Zawisza, zmierzy się u siebie z GKS-em Katowice. Zespół ze stolicy Śląska swoje dobre lata ma już zdecydowanie za sobą. Katowiczanie nie znajdują się w dobrej formie, co świetnie odzwierciedla ich miejsce w tabeli. Zawisza, który w ubiegłym sezonie pechowo nie uzyskał promocji do ekstraklasy, w trwających rozgrywkach potwierdza aspiracje do gry wśród najlepszych. Poza remisem z GKS-em Tychy odniósł same zwycięstwa. Ponadto bydgoszczanie są w stanie pochwalić się najskuteczniejszym atakiem w I lidze oraz obecnością Pawła Abbotta, jednego z najlepszym strzelców drugiej najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Za piłkarzami z województwa kujawsko-pomorskiego przemawiają także wyniki z poprzedniego sezonu. GKS dwukrotnie uległ bowiem wtedy „Niebiesko-czarnym”. Nie tylko poniósł w tych meczach porażkę, ale również w żadnym z nich nie potrafił umieścić piłki w siatce. Jeśli weźmiemy pod uwagę skład, jakim dysponuje Jurij Szatałow, i formę jego zawodników, Zawisza nie powinien mieć większych problemów z pokonaniem swojego przeciwnika. A przy sensacyjnej stracie punktów przez Flotę będzie mógł w końcu zasiąść w fotelu lidera.
W pozostałych meczach zmierzą się: Bogdanka z Dolcanem, Olimpia z Wartą, Polonia z Miedzią, Cracovia z ŁKS-em, Sandecja z GKS-em Tychy, Kolejarz ze Stomilem i Termalica z Arką.











