W całej 119-letniej historii FC Barcelona pojawiło się mnóstwo prawdziwych gwiazd. Wiele z nich na zawsze zapisało się w pamięci nie tylko kibiców „Dumy Katalonii”, lecz także innych drużyn. Dla młodego pokolenia najlepszym piłkarzem, jaki kiedykolwiek grał w FC Barcelona, jest Leo Messi. Oczywiście jest to uzasadnione, ale dla najstarszych fanów prawdziwą legendą jest inny zawodnik.
Gdybyśmy mieli poszukać głębiej, to znaleźlibyśmy co najmniej kilkudziesięciu zawodników, którzy złotymi zgłoskami zapisali się w historii FC Barcelona. Paulino Alcantara? Johan Cruyff? Ronaldinho? Żaden z nich nie jest bohaterem naszego tego artykułu. Jest nim gracz, który w 1999 roku został wybrany na najlepszego piłkarza w historii „Blaugrany”. Głosowania dokonali socios klubu z Katalonii, a zawodnikiem tym był Laszlo Kubala.
Kto to jest Laszlo Kubala?
Laszlo Kubala przyszedł na świat 10 czerwca 1927 roku w Budapeszcie. Jego ojciec był Węgrem, natomiast matka Czechosłowaczką. Dzięki temu mógł grać dla dwóch reprezentacji. Już od najmłodszych lat wyróżniał się na tle swoich rówieśników. Był na tyle dobry, że często grał w drużynach z kilka lat starszymi chłopcami.
W wieku 17 lat trafił do Ferencvarosi TC, później grał w Slovanie Bratysława. W Czechosłowacji spędził dwa lata. W tym czasie zadebiutował w reprezentacji tego kraju. W 1948 roku powrócił na Węgry, gdzie reprezentował barwy Vasas SC. W 1948 roku zagrał również dla reprezentacji Węgier.
W krajach Europy Wschodniej piłka nożna określana była mianem amatorskiej. Laszlo Kubala swoją grą sprawił, że ten świat stał się dla niego zbyt ciasny. Napastnik chciał być prawdziwym profesjonalistą. Dlatego nawiązał kontakty z organizacją, która pomogła mu się przedostać do kapitalistycznego raju. Pod koniec stycznia 1949 roku Laszlo Kubala trafił do Włoch.
Witaj, przygodo!
Po tym, jak Węgier znalazł się w Italii, szybko nawiązał kontakty z włoskim klubem Pro Patria. FIFA złożyła drużynie z Busto Arsizio mglistą obietnicę, że piłkarz po upływie roku będzie mógł pełnoprawnie grać we Włoszech. Dlaczego musiał pauzować przez tak długi okres? Ponieważ Laszlo Kubala uciekł z kraju, mimo iż związany był z Vasas SC kontraktem.
Węgierski klub jednak powiadomił swoją federację o ucieczce swojego napastnika. Laszlo Kubala został oficjalnie zawieszony, co sprawiło, że mógł tylko występować w meczach towarzyskich. Po upływie roku FIFA oświadczyła, że Węgier dalej jest zawieszony. Był to powód, dla którego Pro Patria z niego zrezygnowała. Nie ma się co dziwić, kto bowiem chciałby utrzymywać piłkarza, z którego nie można skorzystać w oficjalnym meczu.
Złe miłego początki
Laszlo Kubala na pewno nie tak wyobrażał sobie swoją profesjonalną karierę. Jego rodzima federacja robiła wszystko, aby utrudnić mu kontynuowanie piłkarskiej przygody. Węgier jednak nie poddał się i po odejściu z Pro Patrii pojechał do Rzymu. W wiecznym mieście odnalazł grupę piłkarzy, którzy tak jak on uciekli zza żelaznej kurtyny, aby znaleźć swoje miejsce w zachodnim futbolu.











