Każdy z klubów piłkarskich w swojej długoletniej historii miał zapewne zawodnika, który stanowił o sile linii defensywnej. W szeregach Sevilla FC takim trzonem niewątpliwie był Javi Navarro. Hiszpan charakteryzujący się niezwykle twardą grę, dzięki której Sevilla w pewnym okresie stała się jedną z najsilniejszych ekip w Europie.
Czasem by dojść do upragnionego celu, trzeba nieraz pokonać długą i trudną drogę. Początki nie zawsze są usłane różami, często napotykamy liczne przeszkody, którym każdy z nas musi sprostać. Javi Navarro jest właśnie jednym z hiszpańskich piłkarzy, któremu dopiero z wiekiem przyszło odnosić poważniejsze sukcesy.
Niedoceniany
Francisco Javier Vicente Navarro, bo tak w pełni nazywa się popularny Javi Navarro, przyszedł na świat 6 lutego 1974 roku w Walencji. Już w młodym wieku zapałał miłością do piłki. A urodzenie się w mieście, z którego wywodzi się jeden z największych klubów hiszpańskiej La Liga, zobowiązywało wręcz, by właśnie tam rozpocząć przygodę z piłką.
I tak pierwsze kroki w kierunku zawodowego futbolu młody Navarro postawił w sezonie 1993/1994. Rozegrał zaledwie kilka spotkań, by później trafić do drużyny rezerw. Tam dokończył sezon, by następnie spróbować swoich sił na wypożyczeniu. Zgłosił się po niego CD Logrones, zespół z niższej ligi rozgrywkowej. Po rocznej grze powrócił na Estadio Mestalla, gdzie mimo nadziei wciąż nie dostał szansy, na jaką czekał. W barwach „Nietoperzy” występował do 2000 roku, nie mógł liczyć na regularne występy, a kontuzja kolana wyeliminowała Hiszpana na spory okres.
Po powrocie do zdrowia Javi Navarro postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i powalczyć o swoją podupadającą karierę. W 2000 roku zdecydował się na ryzykowny krok. Podpisał kontrakt z grającym wówczas na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy Elche FC. Ten ruch okazał się strzałem w dziesiątkę. W ciągu jednego sezonu z zawodnika rezerwowego w szeregach Valencii stał się podstawowym graczem Elche. Zaliczenie 33 solidnych występów w nowym klubie otworzyło mu furtkę na pierwszoligowe boiska.
Fundament jedenastki Sevilli
Podczas letniego okienka transferowego w 2001 roku 26-letniego Navarro zakupiła Sevilla FC. Dla drużyny z Andaluzji był to jeden z najlepszych transferów w ciągu minionych dwóch dekad, z kolei dla samego Hiszpana najbardziej trafna decyzja w piłkarskiej karierze. Z miejsca stał się trzonem linii defensywnej „Sevillistas”.
Jako środkowy obrońca grający z pamiętnym numerem „2” na koszulce był znany z niezwykle twardej, aczkolwiek skutecznej gry. Nie bał się włożyć głowy tam, gdzie inni bali się włożyć nogę. Dla niego nie było też przegranych piłek, o każdą zawzięcie i zdecydowanie walczył. Jego postawa na boisku dodawała pewności siebie pozostałym zawodnikom, dzięki czemu w latach 2001–2009 Sevilla stała się jedną z europejskich potęg.
Najlepszy okres gry andaluzyjskiego klubu datuje się na czas panowania Juande Ramosa oraz Manolo Jimeneza. Sevilla zajmowała wówczas miejsca w pierwszej czwórce tabeli, a gablota wypełniała się trofeami. Ponadto dwukrotne zwycięstwo w Pucharze UEFA w sezonach 2005/2006 i 2006/2007, triumf w Superpucharze Europy w 2006 oraz zdobycie Pucharu Króla (2006/2007) były dowodem świetnej passy Sevilli na europejskich boiskach oraz krajowym podwórku.











