Były prezes FC Barcelona, Joan Laporta, skrytykował obecny zarząd klubu, który pozwolił na odejście Pepowi Guardioli. Zatrudnienie Tito Vilanovy uważa za „paniczną decyzję”.
Pep Guardiola swoje odejście z Camp Nou tłumaczył koniecznością odpoczynku. Laporta uważa, że były gracz Barcelony porzucił swoją posadę, ponieważ nie odczuwał wystarczającego poparcia ze strony zarządu.
– To paniczna decyzja, podjęta po tym, jak nie udało się zrobić niczego dla Guardioli – skomentował zatrudnienie w miejsce Pepa Tito Vilanovy. – „Barca” jest w cyklu zmian i Guardiola nie odważył się podjąć tej próby, nie czując odpowiedniego wsparcia od zarządu.
– Znam członków zarządu od kilku lat i oni mają inną koncepcję od tej, jaką powinna mieć Barcelona – mówił dalej Laporta. Dodał również, że Guardiola zawsze powinien być witany w Katalonii z otwartymi ramionami.
– Pep może wrócić kiedy tylko zechce, nawet jako prezes, ponieważ sobie na to zasłużył – wyznał były sternik katalońskiego zespołu. Guardiola swój ostatni mecz w roli trenera „Blaugrany” rozegra 25 maja przeciwko Athleticowi Bilbao w finale Pucharu Króla.









