Koniec sporu o terminarz rozgrywek ligowych w Hiszpanii. Do jego rozstrzygnięcia potrzebna była decyzja hiszpańskiego sądu pierwszej instancji.
Przypomnijmy, że cała afera rozpoczęła się od stanowiska Jose Luisa Asiazarana, prezesa LFP, w sprawie wielu niedociągnięć w finansowaniu klubów, a co za tym idzie – jego decyzji o odwołaniu 30. kolejki (do przeczytania tutaj). Dziś przed południem w Madrycie sąd wydał komunikat, iż terminarz zarówno Primera, jak i Segunda Division powinien zostać nienaruszony. W ten sposób przychylono się do wniosku sześciu klubów (Villarreal, Real Sociedad, Athletic Bilbao, Real Saragossa, Espanyol Barcelona i Sevilla), które złożyły protest przeciwko odwołaniu kolejki.
Chwilę po ogłoszeniu werdyktu hiszpańska federacja piłkarska podała oficjalny plan gier 30., a także 31. kolejki. Najwidoczniej działacze okazali się zapobiegliwi i dużo wcześniej przewidzieli taki wyrok sądu. Pierwszy mecz w najbliższej kolejce to starcie Realu Madryt ze Sportingiem Gijon (sobota, 18:00), „Duma Katalonii” zmierzy się zaś cztery godziny później w wyjazdowym spotkaniu z Villarealem.










