Już tylko cztery kolejki dzielą nas od poznania tegorocznego mistrza Hiszpanii. Oprócz ciągle zaciętej walki o mistrzostwo, bój toczy się również na niższych pozycjach w tabeli. Mowa tutaj zwłaszcza o premiowanym grą w Lidze Mistrzów czwartym miejscu.
Po opuszczeniu ostatniej kolejki do gry powraca ekipa „Królewskich”. W Lidze Mistrzów Real rozprawił się z Bayernem Monachium, a teraz przyjdzie zmierzyć im się na Bernabeu z Osasuną. Biorąc pod uwagę ostatni triumf podopiecznych Ancelottiego, myśl o porażce z 15. w tabeli ekipą z Osasuny jest co najmniej niedorzeczna. Real jest w znakomitej formie. Do drużyny po kontuzjach wrócili już najmocniejsi zawodnicy, więc mecz z Osasuną wydaje się być tylko formalnością.
Znacznie trudniejsze zadanie w 35. kolejce będzie miało Atletico i FC Barcelona. W niedzielę liderujący w tabeli „Los Rojiblancos” zmierzą się z Valencią, a „Duma Katalonii” podejmie Villarreal. Dla obu zespołów z czołówki będą to starcia na wyjazdach.
Pierwsze swój mecz rozegra Atletico. Podopieczni Simeone mają za sobą trudne spotkanie z Chelsea w Lidze Mistrzów (0:0). W ostatniej kolejce ligi męczyli się również z beniaminkiem z Elche. Atletico uporało się już jednak z problemami kadrowymi i do dyspozycji Simeone będą wszyscy zawodnicy. Na dwóch frontach muszą sobie również radzić zawodnicy Valencii. „Nietoperze” walczą o finał Ligi Europy i mają za sobą dotkliwą porażkę z Sevillą (0:2). W lidze toczą natomiast bój o siódme miejsce, które daje możliwość gry w rozgrywkach właśnie Ligi Europy. Na Mestalla zapowiada nam się więc naprawdę ciekawy mecz.
Barcelona w niedzielę wybierze się natomiast do Vila-realu. Podopieczni Marcelino zajmują obecnie siódme miejsce w lidze. Biorąc pod uwagę, że Villarreal jest beniaminkiem La Liga, nie można przejść obojętnie wobec formy tej drużyny. Zawodnicy „Żółtej Łodzi Podwodnej” mają nadzieję skorzystać z nierównej gry Barcelony i zainkasować trzy cenne dla nich punkty. Utrzymanie siódmego miejsca do końca sezonu byłoby ogromnym sukcesem Villarrealu. W przypadku Barcelony natomiast szanse na mistrzostwo są już raczej znikome, ale każde zwycięstwo przedłuża nadzieje Katalończyków na tytuł. „Barca” musi jednak radzić sobie bez wielu kluczowych zawodników. Kontuzjowani są m.in. Pique, Puyol, Neymar i Jordi Alba.
Kolejnym wartym polecenia spotkaniem będzie bez wątpienia niedzielne starcie Sevilli z Athletikiem Bilbao. Obie ekipy toczą bój o premiowane grą w Lidze Mistrzów czwarte miejsce. Podopieczni Unaia Emery’ego tracą do rywala z Bilbao tylko trzy „oczka”. Athletic ma za sobą porażkę z Barceloną (0:2), ale zawodnicy Ernesto Valverde spisali się w tamtym meczu bardzo dobrze. Drużynie Sevilli piłkarze z Bilbao na pewno nie odpuszczą, bo ten mecz może ostatecznie zadecydować o grze któregoś z tych zespołów w Lidze Mistrzów. „Sevillistas” są jednak w znakomitej formie, co potwierdzają ich ostatnie wysoko wygrywane mecze. Poza tym Podopieczni Emery’ego walczą o finał Ligi Europy i po czwartkowym zwycięstwie nad Valencią (2:0) ich morale na pewno poszły wysoko do góry.
PIĄTEK, 25 kwietnia:











