W swojej piłkarskiej karierze macie już zdobytych kilka krajowych trofeów, w tym mistrzostwo. W kadrze narodowej i w klubie jesteście ważnym ogniwem, a niedawno świętowaliście tytuł mistrza świata. Powoli możecie czuć przesyt futbolu, prawda? Ale to nie działa tak w przypadku wybitnych jednostek. Taką bez wątpienia jest Kylian Mbappe, który jako 20-latek zapisał się kolejny raz w historii. Tym razem dzięki bramce w meczu z Club Brugge stał się najmłodszym piłkarzem z 15 golami w historii występów w Lidze Mistrzów. Czego ten wielki talent może jeszcze dokonać w przyszłości?Kylian Mbappe wczorajsze spotkanie w wicemistrzem Belgii rozpoczął na ławce rezerwowych. 20-latek dopiero wracał do pełni sił po kontuzji. Jedną z bardzo ważnych rzeczy, jakiej brakuje mu w dorobku, jest zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Paris Saint-Germain bardzo dobrze zaczyna swoje kolejne podejście do wywalczenia tego trofeum. Z kompletem punktów po trzech kolejkach zajmuje pierwsze miejsce w swojej grupie, a w ostatniej wygranej mocno pomogło wejście na boisko Francuza. Do skompletowania hattricka wystarczyło mu 30 minut gry.
Kylian Mbappe bije rekordy
Wejście na boisko w 52. minucie i trzy bramki. I to, umówmy się, z niezbyt silnym jak dla PSG rywalem. Niby tak niewiele, ale to zapewniło zapisanie się w historii. Nie wiadomo, czy prędko pojawi się ktoś, kto przebije wyczyn młodego Francuza. Poznaliśmy go zaledwie niespełna dwa lata temu (w 2015 roku rozegrał swój pierwszy mecz w dorosłej drużynie Monaco). Kylian Mbappe objawił się światu podczas niesamowitego dwumeczu AS Monaco z Manchesterem City. W tym spotkaniu to właśnie młodziutki piłkarz drużyny z Księstwa brylował na boisku. Dalej dobrze znamy jego losy, bo następnie trafił on do Paryża, a z reprezentacją Francji pojechał na mundial do Rosji. Ale wróćmy do wczorajszego wieczora.













