Już jutro Legia Warszawa podejmie przy Łazienkowskiej Rapid Bukareszt. Dusan Kuciak głęboko wierzy w swój zespół i ma nadzieję, że Rumuni wrócą do kraju ze spuszczonymi głowami.
Kuciak jasno przyznał, że trener Skorża nie eksperymentuje przed arcyważnym spotkaniem i przygotowania do tego meczu przebiegają w taki sam sposób jak do ostatniej potyczki z Lechem Poznań czy meczu w Bukareszcie. Słowacki golkiper ma nadzieję, że Rapid zagra bardzo odważnie, a Legia to wykorzysta.

– Nasze przygotowania do meczu z Rapidem przebiegają tak samo jak do spotkania w Bukareszcie lub ostatniego z Lechem. Trener przygotuje nas najlepiej, jak tylko potrafi. Wierzę, że to pozwoli nam sięgnąć po trzy punkty.
– Nie wiem, jak Rapid zagra w czwartek. Słyszałem, że rumuńska drużyna zmaga się z pewnymi problemami kadrowymi. Jestem pewien, że goście otworzą się, będą chcieli zwyciężyć, a taka taktyka będzie bardzo dobra dla nas – przyznał Kuciak.
Słowak jest zachwycony postawą swoich kolegów i oprócz czwartkowego zwycięstwa liczy również na kolejne.
– Cieszę się, że ostatnio gramy na zero z tyłu, ale jeżeli nawet stracimy gola, to jestem pewien, że strzelimy dwa. Mecz w Warszawie jest dla Rumunów ostatnią szansą na awans.
– Nie myślę o tym, że w czwartek możemy sobie zapewnić awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Europy. Mnie interesuje tylko wygrana. Później zostaną nam jeszcze dwa spotkania i również w nich chcemy wywalczyć komplet punktów – powiedział Słowak.
Mecz Legia Warszawa – Rapid Bukareszt już jutro o 19:00. Transmisja spotkania na kanale Polsat Futbol.











