Młodzieżowy mundial dla Polaków dobiegł już końca i nie był to turniej w wykonaniu naszych dobry. Łatwo można by wskazać po tym mundialu słabe punkty reprezentacji i wyliczyć zawodników, którzy raczej wielkiej kariery nie zrobią. My jednak postanowiliśmy spojrzeć wprost przeciwnie i przyjrzeć się zawodnikom, którzy pokazali, że stać ich na sukces w seniorskim futbolu.
Selekcja jak zwykle w polskiej piłce w takich przypadkach nie była łatwa. Z początku nawet bałem się, że cały tekst będzie pochwałą talentu Radosława Majeckiego, trudno było bowiem dokonać selekcji pozostałych jasnych punktów naszej reprezentacji. Łatwiej znaleźć bowiem takich, którzy zagrali znacznie poniżej tego, czego mogliśmy od nich oczekiwać, jak: Stanilewicz, Kopacz czy Szota. Jednak udało się wyselekcjonować łącznie aż pięciu piłkarzy, którzy zasłużyli na to, by nazwać ich plusem turnieju, i pokazali, że będą się liczyć też w seniorskim futbolu.
Radosław Majecki
Casus turniejów Euro 2008 i Euro 2012. Naszym najlepszym punktem na tych mistrzostwach był bramkarz. Pozostali zawodnicy mogą mu dziękować, ponieważ to właśnie przytomna gra Majeckiego w połączeniu z jego umiejętnościami bramkarskimi uratowały nas od porażki z Senegalem i wyższej porażki z Kolumbią. Majecki to bramkarz o sporym potencjale, ale jego największą zaletą jest to, że jest już ograny w seniorskiej piłce dzięki temu, że w ubiegłym sezonie strzegł drogi do bramki Stali Mielec, a w tym walnie przyczynił się do wicemistrzostwa Legii Warszawa.
To zawodnik, który może powtórzyć drogę Artura Boruca i Łukasza Fabiańskiego i dzięki Legii wypromować się na Zachód, a przy okazji trafić do reprezentacji Polski. Majecki to jeden z tych młodych zawodników, dzięki którym możemy być praktycznie pewni, że w polskiej bramce będzie komu stać.
https://twitter.com/jankoWKS/status/1135234645166043136
Jan Sobociński
Kolejnym zawodnikiem, który udowodnił, że w przyszłości może zrobić sporą karierę, jest Jan Sobociński. Defensor ŁKS-u już przed mistrzostwami był typowany na jednego z najlepszych graczy Polaków. W lidze był liderem defensywy ŁKS-u, a w reprezentacji… tak samo. Sobociński prezentował się lepiej od Sebastiana Walukiewicza. Niewiele lepiej, ale jednak lepiej. W ciągu najbliższych lat Sobociński powinien trafić do kadry. Do tego jeżeli odpowiednio poradzi sobie w przyszłym sezonie w rozgrywkach ekstraklasy, to istnieje spora szansa, że już następnego lata Sobociński będzie przenosił się do lepszej ligi, np. Serie A. Potencjał tego zawodnika jest olbrzymi, a dodatkowo po raz pierwszy Sobociński miał okazję przedstawić się szerokiej publiczności i zrobił to świetnie.











