Gdy zaczynają grać, cały piłkarski świat wstrzymuje oddech. Już za kilkanaście godzin znowu będziemy mogli na boisku oglądać grające przeciwko sobie Real i Barcelonę. Zapraszam na krótką przejażdżkę po najważniejszych wydarzeniach z dotychczasowych El Clasico.
13 maja 1902 roku – właśnie wtedy rozpoczęła się historia El Clasico. Był to mecz o Puchar i zakończył się zwycięstwem Barcelony 3:1. Jednego z goli dla Barcelony strzelił Joan Gamper, który był jednocześnie założycielem „Dumy Katalonii” . Pierwsze Gran Derbi w lidze odbyły się w 1928 roku i zakończyły się jednobramkowym zwycięstwem Królewskich, jednak rewanż należał już do „Blaugrany”, która po tym meczu mogła się cieszyć z pierwszego w historii mistrzostwa kraju.
Rywalizacja obydwu zespołów zaostrzyła się po wojnie domowej w Hiszpanii. Wtedy to rządy przejął Francisco Franco, który stopował dążenia Katalończyków do niepodległości. Podczas wojny zwolennicy Franco zabili prezydenta Barcelony Josepa Sunyola. Od tamtego czasu mecze te nie są tylko zwykłymi piłkarskimi spotkaniami, ale mają także swoje podłoże polityczne. Jest to rywalizacja Katalonii z Kastylią. Jako przykład można poddać zachowanie Gerarda Pique, który po pokonaniu Realu w finale Pucharu Króla krzyczał do swoich rywali: „Wygraliśmy puchar Waszego króla”. Już te słowa wskazują na to, że ta rywalizacja ma wymiar pozasportowy.
Wracając jednak do odległych czasów, warto wspomnieć o Alfredo Di Stefano. Piłkarz był zawodnikiem Barcelony, w której nie rozegrał jednak żadnego oficjalnego meczu, a później w dosyć niejasnych okolicznościach przeszedł do Realu Madryt i stał się legendą tego klub. W Gran Derbi Di Stefano strzelił aż 18 bramek i przez niektórych kibiców i ekspertów jest uważany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii futbolu. Jeżeli już wspominamy o transferach między obydwoma klubami, to nie sposób nie wspomnieć o Luisie Figo, zawodniku, który przez kibiców jest uważany za największego zdrajcę w historii katalońskiego klubu. Figo zapewniał, że jest i zawsze będzie lojalny wobec Barcelony, a mimo tego podpisał kontrakt z drużyną z Madrytu. Portugalczyk był w tamtym momencie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, dlatego jego transfer wywołał tyle kontrowersji. Gdy Luis Figo po raz pierwszy przyjechał ze swoim nowym zespołem na Camp Nou, nie został miło przyjęty, czego można było się spodziewać. W jego stronę poleciała nawet głowa świni, która jest symbolem zdrady. W przeciwną stronę powędrował Luis Enrique, który rozegrał 157 spotkań w Realu Madryt i przeniósł się do Barcelony. Na początku kibice z Camp Nou go nie akceptowali, jednak dzięki swojej kapitalnej grze zyskał sobie ich zaufanie. Teraz Luis wraca na Santiago Bernabeu już jako trener Barcelony i na pewno nie zostanie owacyjnie przywitany w Madrycie.
Rywalizację między obydwoma zespołami zaostrzył także rok 1961, kiedy to Barca zatrzymała marsz Realu po szóste zwycięstwo z rzędu w Pucharze Europy. Chociaż powiedzieć, że to Barcelona zatrzymała Real, to zbyt duże słowo, ponieważ w tym dwumeczu „Królewskich” zatrzymał sędzia, który nie uznał pięciu prawidłowo zdobytych bramek przez drużynę z Madrytu.











