Lech Poznań przyzwyczaił swoich kibiców do częstych zmian na pozycji bramkarza. W najbliższym spotkaniu Ligi Europejskiej, przeciwko Bradze, między słupkami zobaczymy Krzysztofa Kotorowskiego.
– Już wcześniej ustaliliśmy, że w Turcji każdy z bramkarzy otrzyma szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności w przynajmniej jednym spotkaniu. Natomiast ten, który zagra w ostatnim sparingu, będzie przewidziany do występu w pierwszym meczu z Bragą. Na dziś uznaliśmy, że bramkarzem numer jeden jest Kotorowski – powiedział trener bramkarzy Lecha, Paweł Primel.
Primel chwali również pozostałych bramkarzy poznańskiego klubu. – Jasmin jesienią rzeczywiście zaliczył kilka wpadek. Jeszcze przed wyjazdem na urlopy prosiłem go, aby w tym czasie postarał się zregenerować, a w Nowym Roku na nowo wziąć ostro do pracy i w dalszym ciągu walczyć o miejsce między słupkami. To przyniosło skutek, bo w sparingach prezentował się naprawdę dobrze. Jeżeli chodzi o Kasprzika, to Grzegorz wykonał kawał dobrej roboty podczas tego okresu przygotowawczego. Nie jest łatwo wrócić do formy po takim urazie. On na szczęście poradził sobie z tym zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym – zakończył Primel.
Pierwsze spotkanie 1/16 LE pomiędzy Lechem Poznań a Bragą odbędzie się w czwartek 17 lutego w Poznaniu.










