Łatwego zadania nie ma w Warcie Poznań trener Artur Płatek. Drużyna co mecz występuje w zmienionym składzie, wszystko przez kontuzje, które nie omijają poznańskich zawodników.
Radliński, Otuszewski, Sobieraj, Sasin, Ngamayama i Foszmańczyk to jedyni piłkarze, którzy w dwóch ostatnich spotkaniach Warty znaleźli miejsce w wyjściowych jedenastkach. Tak duże rotacje w składzie wymuszone są głównie urazami, które od początku sezonu prześladują drużynę popularnych „Zielonych”.
W sobotę o godzinie 18:00 Warta zagra u siebie z GKS-em Katowice, a skład na ten mecz pozostaje wielką niewiadomą. W barwach poznańskiego klubu na pewną nie wystąpią Adrian Bartkowiak, Marcin Klatt, Artur Marciniak i Bartosz Bereszyński. Niepewny jest udział Krzysztofa Sobieraja, a z drobnymi dolegliwościami w tygodniu zmagali się Piotr Reiss oraz Łukasz Białożyt. Na szczęście do zespołu powracają pauzujący za kartki Łukasz Jasiński oraz Mariusz Ujek.
Mimo problemów kadrowych cel Warty jest jasny. – Wiemy, że GKS to trudny przeciwnik, który będzie się bronił całą drużyną. Nie będę jednak owijał w bawełnę. Chcemy zdobyć trzy punkty, żeby zbliżyć się do drużyn będących w czubie tabeli – zapowiada Artur Płatek.










