Kontuzje i wahania formy. Gdzie się podział Manuel Neuer z najlepszych lat?


Wyznaczył nowe trendy na pozycji bramkarza, jego gra była wzorem do naśladowania. Czy Manuel Neuer odbuduje formę sprzed kontuzji?

17 marca 2019 Kontuzje i wahania formy. Gdzie się podział Manuel Neuer z najlepszych lat?
Grzegorz Rutkowski/iGol.pl

Manuel Neuer zrewolucjonizował rolę współczesnego bramkarza. Pokazał, iż zawodnik grający na tej pozycji jest kimś więcej niż tylko facetem od łapania piłki zmierzającej w jego kierunku. Obecnie jest jedenastym graczem z pola i pełni wiele ról – od tak zwanego libero aż do pierwszego rozgrywającego. Neuer przez wiele lat był uznawany za najlepszego piłkarza w swoim fachu na świecie i stawiany jako wzór bramkarza kompletnego. No właśnie, był. Trapiony przez kontuzje obecnie jest cieniem samego siebie z najlepszych lat.


Udostępnij na Udostępnij na


Problemy ze śródstopiem

Pierwszego poważniejszego urazu Neuer doznał w wieku 22 lat, gdy jeszcze był zawodnikiem Schalke, przez co stracił początek sezonu. Lecz gdy wrócił, od razu pokazał się na boisku z jak najlepszej strony, zaliczając asystę i popisując się kapitalnymi interwencjami. Wydawać by się mogło, że ten mało istotny uraz odszedł w zapomienie, lecz niestety powrócił po latach ze zdwojoną siłą.

Neuer uchodził za maszynę. Większe problemy zdrowotne omijały go szerokim łukiem. Aż do marca 2017 roku. Wtedy znowu dało o sobie znać śródstopie. Przez ten uraz opuścił trzy mecze ligowe i wrócił na arcyważne spotkanie w Lidze Mistrzów przeciwko Realowi Madryt. Po nim nie wyszedł na boisko do końca sezonu.

Bayern nową kampanię zaczął z Neuerem w bramce, lecz nie nacieszył się długo jego obecnością, gdyż po czterech meczach obecny kapitan Bayernu znowu zaczął się uskarżać na śródstopie. Jego powrót na boisko planowano na początek stycznia 2018 roku, lecz tak się nie stało. Później wyczekiwaną przez kibiców Bayernu datą był luty, następnie, marzec, kwiecień, maj… Czas uciekał, a zbliżał się mundial. Jak się okazało, Neuer w tym sezonie klubowym nie rozegrał już ani minuty. Nie przeszkodziło to trenerowi reprezentacji Niemiec, Joachimowi Loewowi, powołać go na mistrzostwa.

Niemiecka debata

Pomimo kapitalnej formy ter Stegena Löw postanowił powierzyć miejsce w wyjściowej jedenastce Neuerowi. I trudno popierać jego decyzję. Z jednej strony dostępu do bramki bronił kapitan tego zespołu, ale niestety będący kompletnie bez rytmu meczowego. I to odbiło się czkawką. Neuer nie prezentował najwyższej formy sprzed kontuzji – zresztą jak cała reprezentacja Niemiec. Po mundialu na całą drużynę spadła fala krytyki, a pozycja Neuera w bramce, jeszcze niedawno niepodlegająca jakiejkolwiek dyskusji, została jednym z głównych tematów nie tylko niemieckich gazet, a kibice „Die Mannschaft” zaczęli domagać się ławki dla swojego kapitana. Podobnego zdania jest legenda niemieckiej piłki nożnej, Lothar Matthäus: – Neuer jeszcze nie wrócił do odpowiedniej formy, dlatego teraz szansę powinien dostać ter Stegen. I myślę, że spokojnie by ją wykorzystał.

Ter Stegen rósł z meczu na mecz, Neuer zaś odchodził w cień. W tym sezonie można zauważyć coś, czego kiedyś o kapitanie Bayernu nie można było powiedzieć – wahania formy. Zawsze grał ryzykowanie i spektakularnie, ale i zarazem skutecznie. W jego interwencjach było widać pewność godną mistrza świata. Obecnie coraz częściej zdarzają mu się błędy. Tak jak w meczu przeciwko Holandii, gdy minął się z piłką przy dośrodkowaniu, oraz – żeby nie szukać daleko – w ostatnim spotkaniu Ligi Mistrzów z Liverpoolem przy pierwszej bramce Sadio Mane.

Neuer ze spcecjalisty od sytuacji beznadziejnych stał się po prostu golkiperem jakich wielu. Jego obraz na pewno może burzyć to, iż jeszcze niedawno widzieliśmy w nim najlepszego bramkarza na świecie, a obecnie nie wyróżnia się nawet w Bundeslidze. Magazyn „Kicker” nie uwzględnił go w swoim prestiżowym rankingu najlepszych golkiperów grających w Bundeslidze w rundzie jesiennej obecnego sezonu.

Przyszłość

W Bayernie, jak i w reprezentacji Niemiec od dłuższego czasu mówi się o rewolucji kadrowej. Joachim Löw ogłosił, że zrezygnuje z paru doświadczonych zawodników przed następnymi powołaniami i wprowadzi świeżość do reprezentacji Niemiec. Patrząc na to, jak dobrze obsadzona jest pozycja bramkarza, można dojść do wniosku, że rezygnacja z Neuera nie byłaby wielkim zaskoczeniem. Jest ter Stegen, coraz lepiej w Arsenalu radzi sobie Bernd Leno, po niezbyt udanej przygodzie w Paryżu odżywa Kevin Trapp. Mimo wszystko Loew zrezygnował z Hummelsa, Boatenga i Muellera, a Neuera zostawił. Co więcej, podkreślił, że jest on w dalszym ciągu numerem jeden reprezentacji Niemiec.

W Bayernie mogą nie mieć aż tyle cierpliwości co Löw. Cały poprzedni sezon w bramce spędził drugi bramkarz, Sven Ulreich, który radził sobie ze zmiennym szczęściem. Od startu tej kampanii między słupki bawarskiej drużyny wrócił Neuer, lecz na początku tego roku znowu zmagał się z urazem – tym razem kciuka. Opuścił dwa spotkania ligowe, były obawy, że nie wystąpi w dwumeczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Wrócił, ale znowu nie pokazał się z najlepszej strony. Bayern mając na uwadze coraz częstsze problemy ze zdrowiem swojego kapitana oraz jego obecnie nie najlepszą formę, zaczął się rozglądać za jego następcą.

Cel numer jeden jest nieosiągalny – to Marc-Andre ter Stegen. Niemiec jest pierwszym wyborem przy obsadzie bramki katalońskiej drużyny i nie raz podkreślał, że czuje się bardzo dobrze w Barcelonie. Poza tym kosztowałby fortunę, a Bayern nie słynie z rozrzutności. Celem numer dwa jest David de Gea. To byłby z pewnością ciekawy ruch Bawarczyków. Hiszpanowi za rok kończy się kontrakt i dla „Czerwonych Diabłów” może to być ostatnia okazja na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy na jego sprzedaży. Dla Bayernu byłaby to możliwość pozyskania jednego z najlepszych zawodników w swoim fachu za stosunkowo niewielkie pieniądze. Z drugiej strony Bawarczycy odeszliby od swojej filizofii, według której bramki strzeże Niemiec.

Prezydent Bayernu, Uli Hoeness, jest świadomy tego, że czas nie stoi w miejscu: – Zdajemy sobie sprawę, że będziemy musieli znaleźć następcę dla Manuela Neuera. Nie wiem, kiedy to nastąpi, ale taki moment nadejdzie. Niespodziewanie może się okazać, że ten czas nadejdzie szybciej niż później.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski