Podczas wczorajszego meczu z Valencią portugalski stoper Realu Madryt, Pepe, doznał poważnej kontuzji. Dzisiejsze badania wykazały, że uszkodzone są więzadła w jego prawym kolanie.
Lekarze szacują, że rozbrat z piłką może w takim przypadku trwać nawet sześć miesięcy, co oznacza, że najprawdopodobniej nie zobaczymy Pepe na przyszłorocznym mundialu.
W samej końcówce pierwszej części spotkania Pepe w nienaturalny sposób upadł na murawę, po czym długo się nie podnosił. Jeszcze przed przerwą został zmieniony przez Ezequiela Garaya.

Real, mimo zwycięstwa 3:2 w prestiżowym meczu, nie ma powodów do radości. Prześwietlenie wykonane w niedzielę rano w szpitalu Sanitas La Moraleja potwierdziło czarny scenariusz. Uszkodzone kolano trzeba jak najszybciej zoperować, zaś rehabilitacja po tym zabiegu potrwa około pół roku.
Kontuzję piłkarza ze smutkiem przyjęto również w Portugalii. Oznacza ona najprawdopodobniej absencję na przyszłorocznym mundialu w RPA. Selekcjoner reprezentacji, Carlos Queiroz, będzie miał ograniczone pole manewru w defensywie, co na pewno nie ułatwi Portugalczykom wyjścia z grupy G, powszechnie uznawaną za najtrudniejszą.











