Gwiazda Legii Warszawa, Miroslav Radović, który w meczu z Lechią zerwał mięsień przywodziciela, postanowił przyspieszyć swój powrót na boisko, korzystając z pomocy… znachorki.
Kiedy w eter poszła informacja o kontuzji Radovicia, kibice i sympatycy klubu z Warszawy złapali za paciorki i zaczęli modlić się o szybki powrót Serba na boisko. Zerwany mięsień przywodziciela jest urazem, przez który pauzuje się przynajmniej miesiąc. Radović postanowił nie czekać na boską pomoc – wziął sprawy w swoje ręce, a raczej w kontrowersyjne metody leczenia przy pomocy znachora.
Kilka dni temu Miroslav Radović poleciał do Belgradu, gdzie skorzystać miał z usług znanej lekarki Marijany Kovacević, która pomaga piłkarzom niekonwencjonalnymi metodami. Przykładaniem wyciągu z łożyska klaczy w kontuzjowanym miejscu. Z jej usług korzystali między innymi Diego Costa, Frank Lampard czy Robin van Persie. W przeszłości pomagała też legionistom – Danijelowi Ljuboi i Orlando Sa.
Kovacević prowadzi swój gabinet już od dwunastu lat. Ma wielu krytyków, którzy uważają, iż kobieta nie ma uprawnień do leczenia ludzi. Poza tym wskazują, że jej metody to oszustwo, a szybsza regeneracja to po prostu kwestia wiary piłkarzy i pozytywnego nastawienia. Z terapii korzystają największe kluby w Europie, zespoły z Premiership opłacają przeloty i hotel, by znachorka robiła to na miejscu. Niewielu wie, czym tak naprawdę jest to leczenie i na czym polega. Lekarka strzeże swojej tajemnicy, nikomu nie chce jej zdradzić.
Tyle że Serbka jest bardzo popularna w futbolowym świecie. Jak wspomniałem wyżej, leczyli się u niej Robin van Persie, Diego Costa czy Frank Lampard. Pomogła również napastnikowi Legii Warszawa Orlando Sa. I co ciekawe, znachorka mogła mieć znaczący wpływ na skrócenie jego rekonwalescencji spowodowanej chorą pachwiną. Krąży opinia, że jej techniki przynoszą spodziewane efekty u wielu piłkarzy, a w kolejce czekają koleni. Radović chciał polecieć dużo wcześniej, ale miała już innego klienta – piłkarza z Premiership.
Jak ważnym piłkarzem dla Legii jest popularny „Rado”, nikomu mówić nie trzeba. W dzisiejszym spotkaniu z Metalistem „Wojskowi” muszą radzić sobie bez swojej gwiazdy. Czy kontrowersyjne metody przyniosły spodziewane efekty – dowiemy się niebawem.











