Za nami kolejny sezon we Włoszech. Po raz wtóry króluje w nim turyński Juventus, za jego plecami plasują się Napoli oraz AS Roma, a zachwyca nie tylko Gonzalo Higuain, ale i reprezentanci Polski. Dziś, po ostatniej kolejce spotkań, poznaliśmy także ostatniego ligowego spadkowicza – do Frosisone oraz Verony dołączyło Carpi.
Nim przejdziemy do króciutkiego opisania najbardziej spektakularnych aspektów tegorocznych zmagań, należy nadmienić, iż w ostatniej serii gier rozstrzygnęły się we Włoszech losy batalii o utrzymanie. W nich triumfowało Palermo, które to dzięki zwycięstwu 3:2 nad Veroną wyprzedziło o jedno oczko w tabeli walczące do końca o pozostanie w lidze Carpi. Niestety mimo dzisiejszej wygranej z Udinese włoski beniaminek wraca z powrotem do Serie B.
Jednak z pewnością to nie walka o utrzymanie we Włoszech elektryzowała nas w tym roku najbardziej.
Hegemonia „Juve”
Ten sezon jest już piątym z kolei, który na szczycie tabeli Serie A kończy Juventus Turyn. Podopieczni Massimiliano Allegriego byli w tym roku absolutnie nie do zatrzymania i już na cztery kolejki przed końcem rozgrywek mogli świętować zdobycie mistrzowskiego tytułu. Co prawda kampania 2015/2016 zaczęła się dla nich od dwóch porażek, lecz im dalej w las, tym wszystko zaczynało się układać dla „Starej Damy” coraz lepiej. A można nawet rzec, że wręcz idealnie.
Począwszy od 11. kolejki Juventus (znajdujący się wówczas dopiero na 12. lokacie w tabeli) spośród wszystkich pozostałych 28 meczów w lidze wygrał aż 26 i tylko po jednym zakończył remisem oraz porażką. Notując w tym okresie aż piętnaście zwycięstw z rzędu, podopieczni Massimiliano Allegriego pobili klubowy rekord w tej domenie, a do wyrównania legendarnego osiągnięcia piłkarzy Interu z kampanii 2006/2007 zabrakło im zaledwie dwóch wygranych.
Bardzo duży udział w tegorocznym sukcesie Juventusu miał bramkarz „Starej Damy” Gianluigi Buffon. On również ustanowił w tym sezonie niesamowity wręcz rekord – pozostawał niepokonany w lidze aż przez 974 minuty i o 55 minut poprawił uprzednio najlepsze osiągnięcie pod tym względem wypracowane przez Sebastiano Rossiego (kampania 1993/1994).
Oprócz Buffona największe zasługi w ekipie Juventusu za sukces w minionym sezonie przypisywane są napastnikowi Paulo Dybali oraz największej gwieździe „Juve” Paulo Pogbie. Obaj panowie zdobyli łączenie w klasyfikacji kanadyjskiej w tym sezonie aż 49 punktów.
Rewelacyjny Higuain
Ten sezon to nie tylko popis zwycięskiego Juventusu, ale i wielkie show napastnika Napoli, Gonzalo Higuaina. Argentyńczyk dokonał w tegorocznych rozgrywkach niemożliwego – zaliczył aż 36 trafień w 35 rozegranych przez siebie spotkaniach i pobił tym samym 66-letni rekord w liczbie strzelonych goli w Seria A należący do Szweda Gunnara Nordahla z Milanu.











