Największe okno wystawowe tego roku wkracza w decydującą fazę, a niektórym zawodnikom już można przyklejać nową cenę w miejsce starej, która przy ich obecnej dyspozycji wyglądała jak promocja. Ale kto by przypuszczał, że właśnie ci piłkarze pokażą się z dobrej strony na mistrzostwach Europy? Sprawdźmy, kto po powrocie z Francji będzie musiał częściej odbierać telefony.
Jonas Hector (Niemcy/FC Koeln)

Przez długi czas na pozycji obrońcy w kadrze niemieckiej stał duży znak zapytania. Walkę o tę pozycję toczyli tak naprawdę grający mocno przeciętny sezon Marcel Schmelzer i Erik Durm z Borussi, a także właśnie Hector. 26-latek do tej pory sprawdza się lepiej niż nieźle i jest mocnym punktem obrony „Die Mannschaft”, która jeszcze na tym Euro nie straciła gola. Przy takiej grze lewego obrońcy kwestią czasu może być wpłynięcie do Kolonii konkretnej oferty za niego, tym bardziej że Transfermarkt na tę chwilę wycenia Niemca na 11 milionów euro.
Thomas Meunier (Belgia/Club Brugge)

Meunier, podobnie jak Hector, na początku był w kadrze Belgii opcją mocno awaryjną mimo nieurodzaju na pozycji prawego obrońcy. Marc Wilmots zdecydowanie częściej stawiał na nominalnego stopera Toby’ego Alderweirelda, jednak kiedy dał szansę piłkarzowi Brugii w meczu z Irlandią, ten popisał się asystą i już na stałe zagościł w jedenastce „Czerwonych Diabłów”. Transfermarkt wycenia 24-latka na 6 milionów euro, ale coś nam mówi, że niedługo będą musieli tę cenę zaktualizować.
Michał Pazdan (Polska/Legia Warszawa)

Zapewne nikogo nie dziwi obecność stopera Legii na tej liście. „Pazdek” przed Euro nie był faworytem do wyjścia u boku Kamila Glika, wielu skreślało go po słabym sparingu z Holandią, ale w spotkania ME wszedł niesamowicie. W meczu z Niemcami wspiął się na bardzo wysoki poziom i do tej pory z niego nie schodzi, łapiąc się do wszelkich możliwych jedenastek kolejki i notując kosmiczne liczby, jak te dziewięć przechwytów w spotkaniu z mistrzami świata.
Już teraz mówi się o zainteresowaniu niemieckich klubów i… Barcelony, a agent Michała na pewno będzie miał sporo telefonów do wykonania.
Emanuele Giaccherini (Włochy/Sunderland)















