Liga Europejska wkroczyła w decydującą fazę. Kolejne drużyny zapewniają sobie miejsca w 1/16 finału rozgrywek. W środę poznaliśmy kolejnych dziewięciu jej uczestników. Lista ta w czwartek powiększyć się może o kolejne zespoły. Emocji więc nie zabraknie, a wieczór uświetnią starcia w Borysowie, Villarrealu Bukareszcie i Paryżu.
Grupa D
Matematycznie szanse na awans z grupy D mają wszystkie drużyny. W praktyce nie liczy się już zespół z Brugii. Na jego słabszej postawie w Lidze Europejskiej może skorzystać PAOK Saloniki. Grecy są zdecydowanymi faworytami konfrontacji z drużyną reprezentującą Belgię. Zawodnicy Pavlosa Dermitzakisa ostatnio na krajowym podwórku nie spisują się rewelacyjnie. Po dwóch porażkach z rzędu spadli na piątą pozycję w tabeli. Jeszcze gorzej wiedzie się ich przeciwnikom, których kiepska postawa w Lidze Europejskiej potwierdza się również w narodowych rozgrywkach w ojczyźnie. Zawodników z Salonik do przodu pchać będzie chęć wcześniejszego zapewnienia sobie udziału w rundzie pucharowej.

Podobna sytuacja będzie miała miejsce również w drugim starciu. Jednak potyczka w Villarrealu przyniesie więcej emocji. Spotkają się w niej dwaj sąsiedzi w tabeli grupy D: Villarreal CF oraz Dinamo Zagrzeb. Teoretycznie za faworytów powinno się uznać „Żółtej Łodzi Podwodnej”. Ekipa Juana Garrido świetnie spisuje się w Primera Division, ustępując jedynie gigantom, Realowi i Barcelonie. Chorwaci w swojej lidze są liderami ze sporą przewagą nad drugim w tabeli Hajdukiem. Swój potencjał udowodnili zresztą, pokonując Hiszpanów w pierwszym meczu. Wynik jest otwarty, a stawka meczu wysoka, co sprawia, że oba teamy bardzo będą zainteresowane wygraną. Emocji nie powinno więc zabraknąć.
Grupa E
Prawdziwym hitem spotkań grupy E będzie bitwa o Wschód. W Borysowie miejscowe BATE zmierzy się z Dynamem Kijów. Jak na razie, Białorusini i Ukraińcy okazują się lepsi od mołdawskiego Sheriffa i holenderskiego Alkmaar. A jeden z nich już w czwartek może zapewnić sobie 1/8 finału. Za faworytów należy uznać podopiecznych Wiktora Gonczarenki. Po raz kolejny zostali oni mistrzami Białorusi. Na ich niekorzyść przemawia jednak fakt, że ich liga już się skończyła i ciężko im utrzymać meczową formę. Dynamo jednak nie jest bez szans. Po zwolnieniu Walerego Gazzajewa zespół wydaje się wracać na właściwe tory. Teoretycznie wygrana Ukraińców jest obu teamom bardziej na rękę, gdyż w tym przypadku para zespołów uzyska awans, niezależnie od wyniku drugiego meczu.
Wiele wskazuje na to, że druga konfrontacja nie będzie już miała większego znaczenia dla układu tabeli. Byli mistrzowie Holandii, AZ Alkmaar, podejmą w nim Sheriffa Tiraspol. Zdecydowanymi faworytami tej potyczki są podopieczni Gertjana Verbeeka. Choć w Eredivisie nie idzie im tak, jak by chcieli, nie ulega wątpliwości, że potencjałem piłkarskim zdecydowanie przewyższają swoich rywali. Każdy inny wynik, poza porażką Mołdawian, uznany będzie za sporą sensację.












