Talent filigranowego Argentyńczyka jest niezmierzony. Raz w miesiącu poprawia jakiś klubowy lub osobisty rekord. Tym razem strzelił gola w siódmym kolejnym spotkaniu oraz zbliżył się do podium klasyfikacji najlepszych strzelców Barcelony w historii.
We wczorajszym meczu z Villarrealem Messi ustrzelił dublet, prezentując formę, która może martwić jego klubowych kolegów. Xavi lub Iniesta mogą nie dostać Złotej Piłki.

Dwa gole strzelone Kopenhadze na Camp Nou, dwa Saragossie, dwa Sevilli, jeden w wyjazdowym meczu z Kopenhagą, trafienie z Getafe i w meczu Pucharu Króla oraz wczorajszy dublet – w ten sposób Messi ustanowił swój nowy osobisty rekord. Siedem spotkań i jedenaście bramek!
Poza tym Leo przeskoczył Martina w klasyfikacji najlepszych strzelców klubu. Na koncie ma 98 trafień. Przed nim jest już tylko trzech dżentelmenów, Samuel Eto’o (108 goli), Ladislao Kubala (131) oraz Cesar legitymujący się aż 195 trafieniami w pasiastej koszulce klubu z Katalonii.











