Szalony mecz na El Riazor, zakończony wynikiem 5:4 dla Barcelony, oprócz sporej dawki emocji przyniósł również zmiany w rekordach strzeleckich. W łamaniu granic największy udział miał hat-trick zdobyty przez Leo Messiego.
Wczorajsze trzy bramki wspaniałego Argentyńczyka powiększyły jego konto strzeleckie do 59 goli w barwach klubu w 2012 roku. Tym samym Messi pobił swój poprzedni rekord sprzed dwóch lat, który wynosił o jedno trafienie mniej, a warto pamiętać, że do końca sezonu zostały jeszcze ponad dwa miesiące gry. Ogólny stan strzelecki „Atomowej Pchły” wynosi w tym roku 71 goli (12 bramek dla reprezentacji). Następnym rekordem, na który poluje napastnik „Blaugrany”, jest osiągnięcie Pelego, który w 1959 roku 75-krotnie posłał piłkę do siatki.
Tradycyjnie po ustrzelonym hat-tricku Messi zabrał ze sobą piłkę, którą umieści w specjalnej gablocie. Jest to piętnasty hat-trick zdobyty przez Argentyńczyka w barwach Barcelony. Ta sztuka nie udała się nigdy wcześniej żadnemu zawodnikowi katalońskiego klubu.
Dodatkowo 25-latek odskoczył swoim rywalom w wyścigu o Trofeo Pichichi. Wczorajsze trzy bramki były kolejno dziewiątym, dziesiątym i jedenastym trafieniem w tegorocznym sezonie ligowym. Dla porównania – Cristiano Ronaldo trafiał do siatki rywali dziewięciokrotnie, a Radamel Falcao ośmiokrotnie.










