Legia Warszawa przegrała z Trabzonsporem przed własną publicznością rezultatem 0:2. Bramki dla gości zdobyli Dossa Junior (samobójcza) i Oclan Adi.
Podopieczni Jana Urbana w lepszym stylu rozpoczęli pierwszą połowę. Już po minucie gry wywalczyli stały fragment gry. Stopniowo zdobywali coraz więcej miejsca do gry. Goście próbowali odpowiadać akcjami na jeden kontakt. Podania wymieniali głównie w środkowej części boiska.

Legia optyczną przewagę mogła przypieczętować golem w 21. minucie meczu. Kucharczyk popędził skrzydłem, zabawił się z obrońcami, jednak zachował się egoistycznie i oddał uderzenie ostrego kąta, które nogami wybronił Kivrak. Gospodarze byli w natarciu. Nie minęły dwie minuty, a znowu zakotłowało się pod bramką Trabzonsporu. Futbolówka nawet wpadła do bramki, jednak strzelec Michał Kucharczyk, dobijając piłkę, był na pozycji spalonej. Kolejną składną akcję legioniści skonstruowali w 27. minucie meczu. Brzyski zagrał do Dwaliszwilego, który odegrał piłkę do bocznego obrońcy Legii. Brzyski zacentrował futbolówkę w kierunku piątego metra. Pędzącą piłkę wybili obrońcy wprost pod nogi Jodłowca, który groźnie uderzył z woleja.
Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Kucharczyk otrzymał prezent od Bamby. Obrońca gości podał prosto pod nogi skrzydłowego Legii. Ten przyjął piłkę, wypuścił ją do przodu i wyprzedził reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej. Gdy wbiegł w pole karne, próbował złamać akcję do środka, wtedy na wślizg zdecydował się pędzący Souleymane Bamba i naprawił swój błąd. Goście mogli odpowiedzieć po stałym fragmencie gry, jednak po miękkim dośrodkowaniu wszyscy zawodnicy gości byli na spalonym. Legia zwłaszcza w drugiej części pierwszych 45 minut pokazała charakter.
Drugą połowę od mocnego akcentu rozpoczęła Legia Warszawa. Dwie minuty po pierwszym gwizdu tuż przed polem karnym sfaulowano Jakuba Koseckiego. Dominik Furman podszedł do wykonania stałego fragmentu gry. Wstrzelił piłkę w kierunku piątego metra, tam znalazł się niepilnowany Dossa Junior i mimo to nie dosięgnął do piłki. W 54. minucie meczu szkoleniowiec Trabzonsporu musiał zmienić bramkarza. Kontuzjowany Onura Kivrak opuścił plac gry, a w jego miejsce pojawił się Zeki Ayvaz. Już po minucie Dossa Junior mógł sprawdzić jego czujność, jednak strzał obrońcy Legii głową po centrze Brzyskiego poleciał obok bramki.
W 58. minucie meczu z około 20. metra piłkę mocno uderzył Brzyski. Futbolówka odbiła się od defensora drużyny gości i leciała w okolice poprzeczki. Na posterunku, na nieszczęście Legii, był Ayvaz i świetnie przerzucił piłkę tuż nad bramką. Goście mogli odpowiedzieć po zaledwie dwóch minutach. Adin bardzo ładnie zagrał w kierunku Henrique. Z bramki wybiegł Skaba i minął się z futbolówką. Na jego szczęście dopadli do niej defensorzy Legii. Gospodarze mimo swojej optycznej przewagi nie potrafili znaleźć drogi do bramki Ayvaza. Trabzonspor za to wykorzystał wszystkie nadarzające się okazje. Podopieczni Mustafy Akcaya zamienili fatalną stratę warszawian w środkowej części boiska na gola. Mierzejewski rozegrał dwójkową akcję z Adinem. Ten drugi podał piłkę w pole karne. Do futbolówki wyskoczył Malouda, jednak minął się z nią, po czym odbiła się ona od nogi Dossy i wpadła do siatki. Było to pierwsze trafienie legionisty w tej kampanii LE… szkoda, że do własnej bramki.











